Legendarny "Funek" z Fordonu

Czytaj dalej
Fot. z portalu Wspominaj Bydgoszcz
Małgorzata Wąsacz

Legendarny "Funek" z Fordonu

Małgorzata Wąsacz

Mieszkańcy wciąż pamiętają Alfonsa Zielińskiego, który prowadził kiosk gastronomiczny na dworcu PKP Fordon. - To był człowiek bardzo lubiany - mówi Andrzej Bogucki.

- Musiał być chłodny dzień, bo Alfons Zieliński miesza łyżką piwo, zapewne zagrzane i być może z cukrem. Na chłodne dni takie piwo pito. Rozgrzewało, więc na przeziębienia rzadko kto narzekał. Przed kioskiem, z lewej, stoi kolejarz i druga osoba. Niestety, nie znam jej nazwiska - mówi Andrzej Bogucki.

Pan Andrzej przybliżył nam postać Alfonsa Zielińskiego. - Znałem go wiele lat, bardzo często bywałem u niego w domu. Był bardzo znany i lubiany w starym miasteczku Fordon. To również zasłużony człowiek. Wspomniane zdjęcie z panem Alfonsem, czyli legendarnym „Funkiem”, w tle jest „czołówką” z Portalu Wspominaj Bydgoszcz. Prowadzi go mój syn Bartłomiej Bogucki, który zamieszcza szczególnie fotki z czasów PRL - słyszymy.

Co wiemy o Alfonsie Zielińskim?

W biogramie, który Andrzej Bogucki opublikował w kwartalniku „Sokół Pomorski” nr 1 z 1993 roku, czytamy, że pan Alfons urodził się 2 stycznia 1903 roku w Kowalewie Pomorskim. Po ukończeniu Prywatnej Szkoły Handlowej, wspólnie z ojcem pracował w restauracji w Fordonie. W 1923 roku został współzałożycielem gniazda Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Fordonie. Aż do wybuchu wojny pełnił funkcję naczelnika gniazda. Tej organizacji był wierny przez całe życie.

Alfons Zieliński w czasie wojny był więziony przez Niemców w Hamburgu-Neugame i w obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie. Po wojnie, 4 grudnia 1945 roku, wstąpił do Stronnictwa Demokratycznego. Działał w nim do końca życia.

- Po wojnie wraz z innymi sokołami próbował w Fordonie zarejestrować gniazdo sokole. Był prześladowany przez Urząd Bezpieczeństwa PRL i od kwietnia do czerwca 1956 roku uwięziony za działalność narodową i sokolą. Aż do 1989 roku współorganizował z bydgoskimi sokołami życie w konspiracji. W 1989 roku włączył w nurt ożywienia działalności sokole TG „Sokół” I Bydgoszcz Macierz. Rok później został członkiem zarządu oraz honorowym naczelnikiem TG „Sokół” II Bydgoszcz-Fordon. Odznaczono go wieloma medalami i dyplomami m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Związek TG „Sokół” w Polsce wyróżnił go dyplomem „Za Wierność Idei Sokolej” - opowiada Andrzej Bogucki.

Pan Alfons przez długie lata był też członkiem Chóru „Cecylia” w Fordonie. Aktywnie działał też w Towarzystwie Przemysłowym. Należał do Związku Polskich Więźniów Politycznych oraz do Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę Niemiecką. Był też członkiem Polskiego Związku Niewidomych.

Kiosk gastronomiczny, który prowadził pan Alfons, był własnością Powszechnej Spółdzielni Spożywców. Była założona jeszcze przed wojną, przetrwała lata PRL-u i do dziś istnieje pod zmienioną nazwą. Na zdjęciu widzimy dokładnie znak PSS.

- Takie kioski były w Bydgoszczy w różnych punktach. Pamiętam m.in. kiosk na placu Piastowskim. Sprzedawano tu słodycze, ciasto, warzywa, żywność, lemoniadę, oranżadę i piwa z kufla lub szklan.

Takie kioski były też na peronach dworców PKP - na peronie 4 na Głównym. Wtedy jeszcze sprzedawano piwo na dworcach - właśnie w takich kioskach oraz w pięknych restauracjach, gdzie były stoły z białymi obrusami. Były też na dworcach bary. Później to się zmieniło. Bary i restauracje podupadły, kioski spożywcze zlikwidowano. Pozostały tylko kioski z prasą, tytoniem i różnymi podręcznymi artykułami - podsumowuje Andrzej Bogucki.

Alfons Zieliński zmarł 23 lipca 1993 roku. Spoczywa na nowym cmentarzu parafii św. Mikołaja w Starym Fordonie.

Małgorzata Wąsacz

W swoich artykułach podejmuję tematykę dotyczącą turystyki, telekomunikacji, rynku pracy oraz gospodarki. Przygotowuję też artykuły do dodatku historycznego "Album bydgoski" oraz do miesięcznika dla prenumeratorów "Pasje". Historia Bydgoszczy mnie fascynuje. Uwielbiam słuchać wspomnień Czytelników - rodowitych bydgoszczan - oraz oglądać zdjęcia z ich domowych albumów. Staram się pomagać Czytelnikom interweniując w ich sprawach. Prywatnie kocham podróże - te bliższe i dalsze. Niestety, na razie ze względu na pandemię koronawirusa tylko palcem po mapie.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.