Czujny musi być pieszy i kierowca

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Czachorowski
Marek Weckwerth

Czujny musi być pieszy i kierowca

Marek Weckwerth

Jesień sprzyjają wypadkom. Zatrzymanie auta przed przejściem dla pieszych bywa czasem ryzykowne.

- Piesi zbyt często padają ofiarą uprzejmości kierowców. Tylko proszę mnie dobrze zrozumieć, bo chodzi mi tylko o życie i zdrowie pieszych - zastrzega Dominika Chmara, egzaminatorka kierowców z Bydgoszczy (wypowiada się we własnym imieniu, a nie Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego). Jeśli bowiem kierowca jadący prawym, wolniejszym pasem zatrzymuje się, by przepuścić pieszego, a lewym, szybszym, jedzie kolumna aut, można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że pierwszy z tych pojazdów nie zatrzyma się. Nie zatrzyma się nie ze złej woli, ale dlatego, że nie odczyta na czas zamiaru kierowcy na prawym pasie. Jeśli więc ten po prawej zatrzyma się i pieszy wejdzie na przejście, a ten po lewej jedzie, można spodziewać się tragedii. Niestety w ten sposób ginie wiele osób i wiele odnosi rany.

Dlatego, zdaniem egzaminatorki, kierowcy jadący dwupasmową jezdnią (gdy w jednym kierunku prowadzą dwa pasy) nie powinni bezrefleksyjnie zatrzymywać się przed zebrami - jeśli widzą jadące lewym pasem inne samochody.

Jakie przepisy najczęściej łamią kierowcy, a jakie piesi? O czym często zapominamy? Czytaj w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 70% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marek Weckwerth

Dziennikarz "Gazety Pomorskiej" specjalizujący się tematyce bezpieczeństwa ruchu drogowego, transportu, gospodarki oraz turystyki i krajoznawstwa. Zainteresowania: turystyka, rekreacja i sport, kajakarstwo, historia, polityka. Instruktor, komandor spływów i wypraw kajakowych, autor podręczników dla kajakarzy i setek artykułów prasowych z tego zakresu. Rekordzista Polski w pływaniu kajakiem rzekami pod prąd od ujścia do źródła. Magister nauk politycznych po uczelniach w Poznaniu i Bydgoszczy.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.