Zwykły spór o Semenyi [komentarz]

Czytaj dalej
Fot. Martin Meissner
Karina Obara

Zwykły spór o Semenyi [komentarz]

Karina Obara

Portal Niezależna.pl napisał wczoraj: „Lewactwo zaatakowało polską zawodniczkę, bo powiedziała kilka słów prawdy”.

Chodzi o to, że Polka Joanna Jóźwik w biegu na 800 metrów podczas igrzysk w Rio de Janeiro zajęła piąte miejsce. W domyśle - byłaby znacznie wyżej, gdyby nie trzy zawodniczki z Afryki, które mają podobny do męskiego, bardzo wysoki poziom testosteronu. O tym, że przez wiele lat złota medalistka Caster Semenyi z RPA miała tak wysoki poziom tego hormonu, że można było ją porównać do jej kolegów z reprezentacji, rozpisywały się media na całym świecie. Na całym świecie również trwa spór o to, czy zawodniczki, które tak jak Caster Semenyi mają zdiagnozowany hiperandrogenizm (nadmierne wydzielanie androgenów przekładające się na poziom testosteronu w organizmie, o wiele wyższy niż u przeciętnej kobiety), powinny startować w tej samej konkurencji co kobiety, u których gospodarka hormonalna plasuje się w normie.

Władze Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych w 2011 roku wprowadziły regulacje dotyczące poziomu testosteronu w organizmie zawodniczek. Jeśli jakaś kobieta miała go więcej niż 10 nanomoli na litr krwi, co stanowi dolną granicę u mężczyzn, musiała poddać się terapii hormonalnej. Jednak Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie w 2013 roku zawiesił zapisy IAAF dotyczące ilości testosteronu we krwi. W ten sposób nie możemy się dowiedzieć, czy takie zawodniczki jak Semenyi mają więcej czy mniej męskiego hormonu, który ma moc „dopingową”.

Nie widzę sporu „o Semenyi” jako spór lewaków i prawaków. Pisanie, że lewactwo zaatakowało polską zawodniczkę uważam za głupie i chamskie. Spór o Semenyi jest zwykłym sporem, w którym uczestnicy mają na myśli „sportową sprawiedliwość”, a właściwie zwykłą przyzwoitość. To pytanie o normy i jasne reguły, które w sporcie są drogowskazem. Kto ubija na tym polityczny interes dostanie rykoszetem.

Karina Obara

Polityka, psychologia i kultura są ze sobą nierozerwalnie związane i dlatego fascynują mnie dziennikarsko. To, co ludzie wyprawiają na tych polach jest warte pokazania. Zdanie niech każdy wyrobi sobie sam:-)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.