Zwiedza świat podróżując stopem

Czytaj dalej
Fot. nadesłane
Olga Taraszkaredakcja.torun@pomorska.pl

Zwiedza świat podróżując stopem

Olga Taraszkaredakcja.torun@pomorska.pl

20 tysięcy kilometrów, 6 tysięcy zł, ponad 4 miesiące w trasie - taki bilans przyniosła wymarzona podróż „Autostopem dookoła globu”, którą przebył Krzysztofa Malaka.

O swojej podróży opowiedział kilka dni temu w toruńskim klubie „Od Nowa”, w ramach cyklu „Wieczór podróżnika”(kolejne spotkanie z tego cyklu zaplanowano na 27 kwietnia o godz. 20).

W każdą podróż trzeba zabrać ze sobą przede wszystkim dobre nastawienie i uśmiech, bez tego się zginie, wszystko zależy od tego co ma się w głowie - przekonuje 22-letni Krzysztof Malaka, podróżnik.

Fascynacja światem sprawiła, że dwa lata temu samotnie wybrał się na wyprawę „Autostopem dookoła globu”. - Do tego wyjazdu byłem lepiej przygotowany niż kiedykolwiek wcześniej, starałem się, by nic mi na starcie nie brakowało, zakupiłem m.in. nowe buty, porządny plecak, czy śpiwór - wspomina Krzysztof.

Podczas wyjazdu zwiedził, między innymi Rosję, Koreę, Japonię, Amerykę Południową i Środkową. Wcześniej jednym z jego pierwszych autostopowych doświadczeń był wyjazd z bratem na Ukrainę. - Od dawna dużo czytam o podróżach autostopowych - przyznaje Krzysztof. - Przygotowując się do przemierzenia globu wzorowałem się w szczególności na Przemysławie Skokowskim - podróżniku, który od lat przemieszcza się autostopem.

Podczas podróży autostopem, za każdym razem transport do nowego miejsca jest niepewny. Niekiedy na podwózkę Krzysztof musiał czekać nawet po kilka godzin. - Kiedy jest się autostopowiczem na pewno trzeba schludnie wyglądać, po mimo że nie zawsze miałem możliwość się umyć, to starałem nie sprawiać wrażenia dziecka ulicy - dodaje student.

Najbliższy cel Krzysztofa Malaki to przemierzenie autostopem Ameryki Południowej. Młodemu podróżnikowi udało się już uzbierać pieniądze na tę podróż. Krzysztof nie obawia się także braku pomocy ze strony kierowców.

- Często zawodowi kierowcy, gdy są w trasie, lubią kogoś zabierać, żeby nie zasnąć - mówi Krzysztof. - Widać, że niektórzy z nich są samotni i potrzebują rozmowy, jest też wielu kierowców, którzy zwyczajnie chcą pomóc.

Autor: Olga Taraszka

Olga Taraszkaredakcja.torun@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.