Znowu zawiodły stare mapy [zdjęcia]

Czytaj dalej
Fot. Dariusz Bloch
Mateusz Mazur

Znowu zawiodły stare mapy [zdjęcia]

Mateusz Mazur

Poważna awaria magistrali wodociągowej sparaliżowała wczoraj ruch na ul. Gajowej w Bydgoszczy.

Przy ulicy Gajowej od kilku tygodni trwa przebudowa sieci gazowniczej na odcinku od ulicy Skłodowskiej-Curie do Bartosza Głowackiego. Wczoraj w czasie robót doszło do poważnej awarii. Podczas prac ziemnych uszkodzona została jedna z rur wodociągowych.

Woda w szybkim tempie zalała spory fragment jezdni. Sytuacja była na tyle poważna, że drogowcy musieli reorganizować ruch komunikacji miejskiej na Bartodziejach.

- Zdecydowaliśmy, żeby kursy autobusów przenieść na inne trasy - mówił nam Krzysztof Kosiedowski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej.

Autobusy linii 55, 71 i 77 niemal przez cały dzień nie kursowały przez ulice Głowackiego, Gajową i fragment al. Powstańców Wielkopolskich (na wysokości Zespołu Szkół Samochodowych). Ich trasę zmieniono od ulicy Kołobrzeskiej przez Bałtycką, Skłodowskiej-Curie do Powstańców Wielkopolskich. Na czas usuwania skutków awarii autobusy czasowo zatrzymywały się na przystanku przy Polskim Związku Niewidomych, Ruch odbywał się także z pominięciem przystanków Głowackiego-Gajowa i Głowackiego-Bałtycka w kierunku pętli na Morskiej.

Prace przy układaniu nowego gazociągu planowano przeprowadzić metodą bezkolizyjną, aby nie uszkodzić jezdni, która w zeszłym roku była wymieniana na nową. Niestety w wyniku awarii robotnicy musieli zerwać asfalt i wymienić uszkodzony fragment rury. Poza tym na pewien czas zamknięty został dostęp do wody. Mieszkańcy okolicznych domów i bloków byli jej pozbawieni.

Specjaliści, którzy pojawili się na miejscu próbowali ustalić, jak doszło do awarii. Według naszych informacji po raz kolejny zawiodły mapy, jakimi dysponował wykonawca. Rura wodociągowa, która przebiegała wzdłuż ulicy Gajowej znajdowała się o pół metra wyżej niż wskazywały dokumenty. Dlatego pracownicy ją przez przypadek uszkodzili.

Walka ze strumieniami wody trwała dobrych kilka godzin. Pracownicy wodociągów starali się odprowadzać potoki do studzienek. Sytuację udało się przywrócić do normy późnym wieczorem.

Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz kiedy zawodzą nieaktualne mapy, na których działania opierają robotnicy. Przez taki sam powód zawieszone zostały np. prace na ulicy Złotowskiej na Wyżynach. Tam okazało się, że rura wodociągowa biegnie inaczej niż na dokumentacji (w odległości półtora metra). Podobnie było na ulicy Powstańców Warszawy, gdzie budowano nowy odcinek kanalizacji deszczowej. W tym miejscu też zrywano nowe warstwy asfaltu, bo okazało się, że występują kolizje z istniejącymi pod jezdnią sieciami różnych gestorów.

Mateusz Mazur

Dziennikarz portalu internetowego Gazety Pomorskiej www.pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.