Marek Weckwerth

Znów przybyło zniczów przy drogach

Tragiczny wypadek na drodze nr 240 między Żalnem a Silnem. Ford zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z ciężarówką. Fot. Aleksander Knitter Tragiczny wypadek na drodze nr 240 między Żalnem a Silnem. Ford zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z ciężarówką.
Marek Weckwerth

3 osoby zginęły, 11 zostało rannych w wypadkach na drogach województwa kujawsko-pomorskiego.

Wczoraj rano na drodze wojewódzkiej nr 240 między Żalnem a Silnem (w powiecie tucholskim) czołowo zderzyły się auto osobowe i ciężarówka. 34-letni kierowca tego pierwszego samochodu (mieszkaniec Tucholi) zginął na miejscu.

W ostatni dzień października doszło do tragicznego wypadku we wsi Czeczewo koło Radzynia Chełmińskiego. Auto prowadzone przez 19-latka uderzyło w drzewo. Kierowca zmarł w trakcie przewożenia do szpitala. 28 października w Paterku koło Nakła zderzyły się dwa auta osobowe. Jedna z pasażerek (82 lata) zmarła po przewiezieniu do szpitala, dwie inne osoby są ranne.

To najbardziej tragiczne wypadki z ośmiu, jakie wydarzyły się na drogach województwa kujawsko-pomorskiego od 28 października do wczorajszego popołudnia, czyli w trakcie policyjnej akcji Znicz, mającej poprawić bezpieczeństwo w weekend towarzyszący świętom zmarłych. Rany odniosło 11 osób. Policja odnotowała też 436 kolizji i prawie sto przypadków jazdy pod wpływem alkoholu.

W ubiegłym roku Znicz płonął od 30 października do 2 listopada, czyli o dwa dni krócej. Wtedy w 9 wypadkach na naszych drogach śmierć poniosła jedna osoba, 8 zostało rannych. Było też 251 kolizji.

Patrz na znaki!

- Apelujemy do kierowców, pieszych i rowerzystów o rozwagę, o respektowanie przepisów i znaków - mówi podinsp. Maciej Zdunowski, nowy naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Tym bardziej że jeszcze do końca tego tygodnia ruch na trasach dojazdowych do cmentarzy będzie wzmożony, a deszczowa pogoda nie sprzyja bezpieczeństwu. Za ignorowanie znaków, parkowanie w niedozwolonych miejscach nie ma pobłażliwości, są mandaty i upomnienia.

Naczelnik przypomina o konieczności zwracania uwagi na znaki drogowe, bo lokalna organizacja ruchu nadal może być zmieniona.

Przed wyjazdem w dalszą drogę oficer policji radzi zmienić opony na zimowe, odwiedzić mechanika, który sprawdzi podstawowe układy samochodu odpowiedzialne za bezpieczeństwo jazdy.

Dostrzec pieszego

W tak szare dni, gdy ciemność zapada już o godz. 17, niezwykle ważna jest widoczność pieszych.

- Poza terenem zabudowanym każdy pieszy zobowiązany jest do noszenia w widocznym miejscu przynajmniej elementu odblaskowego - przypomina podkom. Joanna Karpińska z wojewódzkiej „drogówki”.

- Idealnie byłoby, gdyby każdy człowiek nosił taki odblask, nawet w mieście. Bo niestety, o tej porze roku większość osób ubrana jest w ciemną odzież, a przez to kierowcy za późno dostrzegają zagrożenie.

Gdy pani podkomisarz wyjeżdża na patrol, zawsze ma przy sobie odblaskowe opaski, które wręcza niezbyt uświadomionym pieszym.

Przejścia dla pieszych to newralgiczne miejsca w systemie bezpieczeństwa każdej miejscowości. Bo, niestety, dochodzi na nich do wielu groźnych wypadków. Dlatego st. asp. Krzysztof Łaszkiewicz i st. post. Jakub Jahnke z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Bydgoszczy często patrolują w nieoznakowanym radiowozie okolice przejść. W ostatnim patrolu, w ramach akcji Znicz, towarzyszył im reporter „Pomorskiej”.

Ustawiamy się w pobliżu uczęszczanego przejścia na ul. Ogińskiego (Trasa Uniwersytecka), gdzie zdarzały się wypadki. Tym razem kierowcy jeździli bezpiecznie, każdorazowo udzielając pierwszeństwa pieszym.

- Tu jest dobrze, ale wiele przejść jest słabo oznakowanych i oświetlonych, przez co, zwłaszcza po zapadnięciu zmroku, niezbyt bezpiecznych - stwierdzają policjanci. - My robimy swoje, miasto powinno baczniej przyjrzeć się temu problemowi.

Przez ul. Gdańską niedaleko skrzyżowania z Chodkiewicza i Chocimską, w niedozwolonym miejscu, przechodzi starszy pan, mieszkaniec Tucholi. Funkcjonariusze wręczają mu 50-złotowy mandat.

- Panowie, przyznaję, to był błąd. Może wystarczy zwykłe upomnienie. Bardzo proszę, to się już nigdy nie powtórzy - zapewnia emeryt.

Policjanci wypisują jednak blankiet do zapłaty, co przechodnia dopinguje do głośnego wyrażenia hasła: „Nie o taką Polskę walczyliśmy!”.

Inny pieszy, młody mężczyzna, przechodzący na czerwonym świetle na rondzie Skrzetuskim, bez wahania przyjmuje mandat za 100 zł.

Marek Weckwerth

Dziennikarz "Gazety Pomorskiej" specjalizujący się tematyce bezpieczeństwa ruchu drogowego, transportu, gospodarki oraz turystyki i krajoznawstwa. Zainteresowania: turystyka, rekreacja i sport, kajakarstwo, historia, polityka. Instruktor, komandor spływów i wypraw kajakowych, autor podręczników dla kajakarzy i setek artykułów prasowych z tego zakresu. Rekordzista Polski w pływaniu kajakiem rzekami pod prąd od ujścia do źródła. Magister nauk politycznych po uczelniach w Poznaniu i Bydgoszczy.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.