Znów oddali pole rywalom [wideo]

Czytaj dalej
Fot. Oliwer Kobus
Magdalena Zimna

Znów oddali pole rywalom [wideo]

Magdalena Zimna

Polonia po raz drugi w tym sezonie przegrała na własnym torze. Po meczu zawodnicy, trener i właściciel klubu spotkali się na męskich rozmowach.

Polonia Bydgoszcz - Włókniarz Częstochowa 49:41

Polonia: Kudriaszow 11 (1,3,2,3,1,1), Sówka 1 (0,1,0,-), Kułakow 14 (3,3,2,0,3,3), Curyło 4+2 (2,1,1,-,0), Jędrzejewski 5 (3,1,0,-,1), Orwat 0 (0,0,-), Ajtner-Gollob 6+2 (1,2,1,2,0);
Włókniarz: Ułamek 9 (3,2,3,1,0), Klindt 6+2 (2,0,2,2), Jeleniewski 10+2 (1,2,3,1,3), Czaja 8+2 (0,3,1,2,2), Jonasson 11 (1,2,3,3,2), Polis 2+1 (2,0,0), Łęgowik 3 (3,0,0).

Po czterech przegranych meczach, a zwłaszcza tym u siebie ze Stalą Rzeszów, bydgoski klub zaczął rozglądać się za zawodnikami. W kręgu zainteresowanych znaleźli się Damian Adamczak i Łukasz Sówka. Ten drugi był na treningach w Bydgoszczy i od razu wskoczył do składu na mecz z Włókniarzem. Debiut miał kiepski - w trzech startach dowiózł ledwie jeden punkt, a potem został odesłany do parkingu.

I to między innymi jego punktów polonistom brakowało, by pokonać Włókniarza. Choć nie tylko. Liderzy Polonii wygrywali za mało wyścigów, a wszyscy - po raz kolejny - mieli problemy z szybkimi wyjściami spod taśmy. I już na początku Polonia dostała dwa mocne ciosy - gdy Sebastian Ułamek i Nicolai Klindt, a potem Hubert Łęgowik i Oskar Polis - dowieźli do mety dwa podwójne zwycięstwa. Polonia szybko odpłaciła tym samym, ale potem znów to gospodarze musieli gonić. A przy kadrowych brakach nie było to takie łatwe. Więc gdy najskuteczniejsi zawodnicy Polonii doprowadzili do remisu w połowie zawodów, chwilę później zawodnicy Włókniarza ponownie odskoczyli na kilka punktów.


Opinie po meczu.

W 11. wyścigu poloniści zdecydowali się na podwójną rezerwę taktyczną. Za Sówkę pojechał Wiktor Kułakow, za Jędrzejewskiego Andriej Kudriaszow, ale skończyło się ledwie remisem. Bydgoszczanie spróbowali raz jeszcze - w kolejnym biegu Tomasza Orwata zmienił Ajtner-Gollob i razem z Kułakowem zminimalizował straty do dwóch punktów. Ale tuż przed wyścigami nominowanymi - Golloba i Kudriaszowa ograli goście i wygraną w meczu mieli już na wyciągnięcie ręki. Swoją szansę błyskawicznie zamienili na podwójne zwycięstwo w 14. biegu i dwa punkty do meczowej tabeli.

- Początek był trochę dziwny: najpierw my wygrywaliśmy podwójnie, potem Polonia. O naszym zwycięstwie przesądził wyrównany skład. Nie mieliśmy dziur, nie „łapaliśmy” zer - mówił Michał Finfa, menedżer Włókniarza.

A Marcin Stawluk, kierownik Polonii przyznał: - Jesteśmy źli, bo liczyliśmy na wygraną. Znów zawiodła druga linia, ponownie przegrywaliśmy moment startowy. Musimy coś z tym zrobić. Bezpośrednio po meczu mieliśmy zebranie w tej sprawie. Brali w nim udział zawodnicy, trener i właściciel klubu.

Magdalena Zimna

W "Pomorskiej" pracuję już ładnych kilkanaście lat, od początku w dziale sportowym. Najpierw w roli początkującego reportera, potem dziennikarza i wydawcy. Teraz kieruję pracą działu.


Nadal chętnie piszę - o sporcie w regionie, kraju, czasem i na świecie. O tym co dzieje się w halach, na boiskach, stadionach, a czasem również wokół nich. Najwięcej - o wydarzeniach z żużlowych torów, zwłaszcza bydgoskiej Polonii. Z ciekawością przyglądam się jednak również innym klubom i dyscyplinom.


Przy tym wszystkim staram się łączyć "starą szkołę" z wyzwaniami, jakie niesie za sobą współczesne dziennikarstwo.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.