Znaleźli sposób, jak zrobić z ludzi dłużników

Czytaj dalej
Fot. Karolina Misztal
MO

Znaleźli sposób, jak zrobić z ludzi dłużników

MO

Grupa przestępcza zajmująca się oszustwami kredytowymi oszukała tysiące osób z całego kraju. Zatrzymano 6 pracowników, 2 trafiło do aresztu.

W gronie poszkodowanych są mieszkańcy Torunia. Prokuratura Regionalna we Wrocławiu, która od sierpnia 2016 roku prowadzi śledztwo, tak określa działalność Kancelarii Prawnej Proculus oraz firm Council Finance i El Global: „zorganizowana grupa przestępcza, która działała na terenie całego kraju i dopuszczała się oszustw kredytowych”.

W lutym zatrzymano w tej sprawie sześć osób. Dwie z nich tymczasowo aresztowano na 3 miesiące. - Podejrzani to pracownicy różnych szczebli firm pośredniczących w zawieraniu umów kredytowych. W toku śledztwa badana jest działalność takich podmiotów, jak Kancelaria Prawna Proculus, Council Finance oraz El Global. Badane są też działania przedstawicieli innych podmiotów, których działalność pozostaje w związku z tymi firmami - podała na konferencji prasowej Anna Zimoląg, rzecznik Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

Szybko, ale z haczykami

Jak dowodzi wrocławska prokuratura, firmy w całym kraju oszukiwały ludzi na kilka sposobów. Przede wszystkim kusiły szybkimi pożyczkami, także dla osób bez zdolności kredytowej, ale 
- tradycyjnie - nie brakowało w 
tych umowach haczyków. Po pierwsze, ukrywały przed klientami prawdziwe koszty pożyczki. A tymczasem same opłaty dla pośrednika wynosiły ok. 20 proc. wartości kredytu brutto. Niestety, najczęściej pośredników było kilku (bo pożyczki łączono z kilku banków) i opłaty rosły. Po drugie, firmy te ukrywały koszty związane z dodatkowym ubezpieczeniem kredytu (potrafiło wynosić nawet 30 tysięcy zł.). Po trzecie wreszcie, nieuczciwi pośrednicy mieli też nakłaniać klientów do przyprowadzania znajomych. Mieli oni pełnić rolę „opiekunów kredytów”, czyli żyrantów. To ich nazwiska widniały na umowach kredytowych i od nich spłat domagały się potem banki. Ludziom tym obiecywano tymczasem, że po sześciu miesiącach zobowiązania zostaną z nich zdjęte.

Pożyczył 6, miał oddać 70 tys. zł!

Zrozpaczone ofiary pośredników trafiały do miejskich rzeczników konsumentów. Wielu również w Toruniu.

Rzecznik Bożena Sawicka zajmowała się m.in. przypadkiem pana Bogdana (żądano od niego kosmicznej prowizji) czy pana Feliksa, który do biura Kancelarii Prawnej Proculus przyszedł po 6 tys. zł kredytu. Na konto przelano mu aż 40 tys. zł z wyjaśnieniem, że to normalna procedura. Nadwyżkę miał zwrócić przelewem. I zrobił to na konto Proculusa.

Tymczasem z banku pan Feliks dostał wezwanie do regulowania całej kwoty pożyczki, ratami po 900 zł miesięcznie. A do tego - opłacenia dodatkowego ubezpieczenia (30 tys. zł). W sumie miał zatem spłacić aż 70 tysięcy złotych!

Uwaga na „chwilówki”!

W każdym z przypadków udało się pomóc konsumentom, ale Bożena Sawicka nie miała wątpliwości, że trzeba interweniować wyżej. O nieuczciwych praktykach poinformowała Prokuraturę Krajową, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz policję we Wrocławiu. - Pokrzywdzonych wprowadzano w błąd, wykorzystując ogólny brak rozeznania w sprawach finansowo-bankowych, a często też wiek i choroby, które uniemożliwiały im zrozumienie podpisywanych umów - nie kryje Prokuratura Regionalna we Wrocławiu.

U niektórych pokrzywdzonych sytuacja była tak dramatyczna, że doprowadziła do targnięcia się na własne życie. W tych wypadkach prokuratura we Wrocławiu będzie sprawdzać, czy był bezpośredni związek między oszustwem kredytowym i samobójstwem.

W Toruniu poszkodowani korzystali z usług Kancelarii Prawnej Proculus w biurze przy ul. Prostej. - Przychodzili tutaj ludzie w skrajnych sytuacjach życiowych, skuszeni ulotkami o szybkim kredycie bez BIK - dodaje Bożena Sawicka.
Dodajmy, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał właśnie tzw. ostrzeżenie konsumenckie przed wrocławskim pośrednikiem kredytowym Europejska Grupa Finansowa Council, działającym pod marką Personal Finance, wcześniej przed firmą pożyczkową Euro-pean Financial Corp.

To znak, że niektóre firmy oferujące „chwilówki”, w związku z malejącym zainteresowaniem, chwytają się coraz brudniejszych sposobów na zdobycie pieniędzy.

MO

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.