Zgwałcił chłopca? Ruszył proces

Czytaj dalej
Fot. Paweł Skraba
Aleksandra Pasis

Zgwałcił chłopca? Ruszył proces

Aleksandra Pasis

31-letni Bartosz K. z Grudziądza stanął przed sądem. Rozprawa toczy się za zamkniętymi drzwiami.

Młody mężczyzna oskarżony o gwałt na 9-letnim chłopcu i spowodowanie obrażeń ciała wczoraj pierwszy raz stanął w sali Sądu Okręgowego w Toruniu. Podczas doprowadzenia był spokojny. Nie okazywał żadnych emocji. Nic nie mówił. Szedł ze spuszczoną głową.

Postanowieniem z połowy lutego, czyli na ponad tydzień przed planowaną pierwszą rozprawą, Sąd Okręgowy w Toruniu wyłączył jawność procesu. Decyzja ta podyktowana była dobrem małoletniego dziecka.

Wczoraj z dziennikarzami - w imieniu rodziny pokrzywdzonego 9-latka - rozmawiała pełnomocniczka, Anna Kurek: - Całe zdarzenie to ogromna trauma dla dziecka i jego rodziny. Z pewnością nikt nie chciałby znaleźć się na ich miejscu. Chłopiec cały czas przebywa pod opieką psychologa.

O tym, że proces nie będzie należał do łatwych, przed wejściem na salę rozpraw mówiła również prokurator Małgorzata Zdrojewska-Gutowska z Prokuratury Rejonowej w Grudziądzu, która wystosowała akt oskarżenia: - Procesy dotyczące małoletnich dzieci i wyrządzonej im krzywdy nigdy nie należą do łatwych. Sąd na pewno będzie rozstrzygał wiele kwestii dotyczących dobra pokrzywdzonego chłopca, ale również leżących po stronie oskarżonego.

Prokurator Zdrojewska-Gutowska podkreśliła, że w bardzo szybkim czasie udało się zebrać materiał dowodowy. - Mamy wszystkie dokumenty i ekspertyzy - dodała wczoraj w rozmowie z dziennikarzami. Akt oskarżenia został sporządzony w zaledwie dwa miesiące po zdarzeniu.

- Czyn, o który jest oskarżony Bartosz K., zagrożony jest karą pozbawienia wolności od lat 3 do 15 - dodaje prokurator.

Do dramatycznego wydarzenia doszło na początku października ubiegłego roku. 31-latek oskarżony jest o to, że uderzył chłopca kamieniem w głowę, po czym odbył z nim stosunek płciowy. Do gwałtu miało dojść w klatce schodowej bloku przy ulicy Heweliusza w Grudziądzu. Chłopiec z obrażeniami ciała trafił do szpitala.

Mężczyzna jeszcze tego samego dnia trafił w ręce policjantów, a następnie do aresztu, gdzie cały czas przebywa.

Na etapie zbierania materiału dowodowego 31-latek częściowo przyznał się do winy.

Zbrodnia bulwersuje tym bardziej, że oskarżony Bartosz K. tego samego dnia, w którym doszło do gwałtu, opuścił Zakład Karny w Sztumie, gdzie odsiadywał wyrok za przestępstwa seksualne na dzieciach. Przeszedł terapię. Pracował z nim kurator. Jak się okazało, działania te były nieskuteczne.

Wczoraj zeznawała matka pokrzywdzonego, Kamila Ś. Kolejne dwie rozprawy zaplanowano na dziś i piątek.

Aleksandra Pasis

W grudziądzkim oddziale Gazety Pomorskiej pracuję kilka lat. Zajmuję się głównie tematyką związaną z samorządem, sprawami społecznymi oraz kryminalnymi. Praca z ludźmi, a dokładniej ich historie: jedne dramatyczne, inne zabawne, jest jednocześnie tym co sprawia mi dużą satysfakcję. A najważniejsze - uczy pokory. Po pracy lubię jeździć na rowerze. W czasie urlopu - podróżuję. Gdy znajduję wolną chwilę wieczorem sięgam po książki. Tradycyjne. Papierowe. Tak jak tradycyjna Gazeta Pomorska.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.