Ze skrzyżowania w Czersku zniknął znak. Radny uważa, że to błąd

Czytaj dalej
Fot. Anna Klaman
Anna Klaman

Ze skrzyżowania w Czersku zniknął znak. Radny uważa, że to błąd

Anna Klaman

Z ul. Rzemieślniczej w Czersku przy skrzyżowaniu z ul. Browarową zniknął znak „Ustąp pierwszeństwa”. Radny Czesław Niesiołowski uważa, że to duży błąd.

- Jadący od strony ul. Kościuszki nie mają świadomości, że istnieje tam taka uliczka, a tymczasem powinni przepuścić wyjeżdżających z ul. Rzemieślniczej - mówił. - Ustawienie dodatkowego znaku na Browarowej o skrzyżowaniu równorzędnym nie załatwia sprawy, ponieważ kierowcy mogą pomyśleć, że dotyczy to następnego skrzyżowania.

Na rogu obu ulic mieszka radny Piotr Kobucki. A Niesiołowski wytknął, że już kilkakrotnie się zdarzało, że znak raz się pojawiał, a raz - znikał. Burmistrz Jolanta Fierek odpowiedziała, że do końca maja znak, o który wnioskuje Niesiołowski, pojawi się ponownie. Głos w sprawie już po wypowiedzi burmistrz zabrał sam Kosobucki, przyznając, że tam właśnie mieszka. Ironizował, że gdy pojawiła się nowa ekipa pod szyldem „Widzimy Gminę Inaczej”, to „zdemontowano od razu wszystkie znaki”. Co do wyjazdu kierowców z ul. Rzemieślniczej (sam także występuje w tej roli - red,) uznał, że sami nie stwarzają żadnego zagrożenia. - Ktokolwiek tam wyjeżdża! - podkreślał.

Bo jest tam strefa zamieszkania, można jechać z prędkością nie wyższą niż 20 km. A na skrzyżowaniu równorzędnym obowiązuje zasada pierwszeństwa z prawej strony. - Każdy, kto wyjeżdża z Rzemieślniczej ma prawo skrętu w prawo - podkreślał Kosobucki.
Dodał, że z rozmowy z wiceburmistrzem Rydzkowskim wie, że także on znak „Ustąp pierwszeństwa” uważa za zbędny. - A ja rozmawiałem z policjantem, który mówił, że dopiero znak wróci, jak będzie kolizja - skwitował Niesiołowski. - To, że jest tam strefa zamieszkania, nie znaczy, że jadący ul. Browarową jadą 20 km. Jadą o wiele szybciej!

I - uwaga - tu była zgoda, bo Kosobucki ma podobne obserwacje. Czyli ryzyko kolizji jest! Kosobucki wnosił zamiennie o wymalowanie znaku poziomego z informacją o 20 km, ale nie ma takiej prawnej możliwości.

Radny Maciej Deja, policjant: - Tam w razie zdarzenia nie ma problemu z ustaleniem winy, bo jak nie ma oznakowania, to obowiązuje prawo prawej strony.

Anna Klaman

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.