Zaczął pichcić jako czterolatek

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Czachorowski
Katarzyna Dworskakatarzyna.dworska@pomorska.pl

Zaczął pichcić jako czterolatek

Katarzyna Dworskakatarzyna.dworska@pomorska.pl

Wiktor Rajang wystąpił w MasterChef Junior. Oglądać będziemy go mogli również w TVP Bydgoszcz.

Wie jak zrobić crème brûlée, potrafi przyrządzić łososia w każdej postaci i z zamkniętymi oczami upiecze sernik. I to nie byle jaki, bo wykonany według wymyślonego przez siebie przepisu. Mimo że ma dopiero dwanaście lat polscy widzowie mogli już podziwiać jego kulinarne umiejętności za sprawą popularnego programu MasterChef Junior transmitowanego na antenie TVN. - Pierwszy raz w kuchni spróbowałem swoich sił jako czterolatek - opowiada Wiktor Rajang. - Z tego co pamiętam przygotowałem wtedy chyba kogel-mogel.

Jego zainteresowanie gotowaniem z czasem rosło. Wyszukiwał różnych przepisów w internecie i następnie pichcił posiłki dla całej rodziny. - U nas w domu jest inaczej, bo to nie ja pomagam mamie w kuchni, tylko mama mnie - śmieje się młody kucharz. - Najlepiej pracuje mi się z łososiem. Jest to bardzo delikatna ryba, która jest zdrowa i można ją przygotować na najróżniejsze sposoby.

Gdy zobaczył w telewizji zapowiedź programu kulinarnego, w którym występować miały dzieci, nie wahał się ani chwili. Wspólnie z mamą wypełnił trzystronicową aplikację i czekał na odpowiedź od producentów MasterChefa. - Pewnego dnia mama wróciła z pracy i powiedziała, że zakwalifikowałem się do castingu w Poznaniu - wspomina Wiktor. - Pierwszym zadaniem było przygotowanie naszego popisowego dania. W moim przypadku był to sernik z mango.

Jury doceniło przepis i znalazł się wśród 40 uczestników programu. Niestety odpadł w pierwszym odcinku i nie trafił do finałowej czternastki. - Pracowałem nad deserem i trochę za długo trzymałem go w piekarniku, dlatego za bardzo się ściął - tłumaczy. - Wszyscy świetnie gotowali i poziom był wysoki.

W jury zasiadają Michel Moran, Anna Starmach i Mateusz Gessler. - Bardzo nam pomagali - opisuje dwunastola-tek. - Najmilej wspominam pana Mateusza. Udział w programie to coś, czego nigdy nie zapomnę. Dużo się nauczyłem. Przede wszystkim pracować pod presją czasu i dokładnie planować każdą czynność.

Młody kucharz już wie, co chce robić w przyszłości. Marzy o własnej restauracji.

- Gotować zacząłem dla rodziny - dodaje. - Chciałem przygotować im coś pysznego. I tak wszystko się zaczęło.

Wiktora będzie można zobaczyć również 31 marca o godz. 20.05 na antenie TVP Bydgoszcz. Wczoraj wziął udział w programie „Nożem i Widelcem”. Wspólnie z Rafałem Godziemskim, bydgoskim szefem kuchni przygotowywał potrawy.

Katarzyna Dworskakatarzyna.dworska@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.