Sylwia Arlakredakcja@polskatimes.pl

Zachód potępia Rosję za brutalność w Syrii

Sylwia Arlakredakcja@polskatimes.pl

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew uważa, że to Zachód doprowadził do zerwania relacji z Moskwą. - To nowa zimna wojna - mówi polityk

Mocne słowa padły podczas wystąpienia na forum 52. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew stwierdził bowiem, że za nową zimną wojnę pomiędzy Moskwą a Zachodem odpowiadają Ameryka i Unia Europejska.

- Relacje pomiędzy Unią Europejską a Rosją nie są dobre. Na Ukrainie toczy się wojna domowa. Na wielu płaszczyznach dialog pomiędzy nami uległ zerwaniu. To nie jest normalna sytuacja - mówił Miedwiediew.

Słowa polityka skomentował dowódca sił NATO w Europie gen. Philip Breedlove. - My nie patrzymy na to jak na zimną wojnę. Nikt w NATO nie chce powrotu do niej. Nasze działania mają więc charakter defensywny i proporcjonalny pod względem wielkości i zdolności operacyjnych - mówił Breedlove i dodał: - Mamy do czynienia z państwem, które jeszcze raz pokazało, że użyje siły do zmiany granic uznanych przez środowisko międzynarodowe.

Nie ustaje też presja zachodniego świata wobec działań rosyjskiego lotnictwa w Syrii, które dziesiątkuje cywilów. O większą rozwagę apelują do Moskwy m.in. Francja i USA. Francuski premier Manuel Valls i amerykański sekretarz stanu John Kerry mówią o wielu cywilach, którzy giną w wyniku rosyjskich nalotów. Tymczasem rosyjski premier mówi, że „nie ma dowodów na bombardowanie przez nas cywilów, choć wielu nas o to oskarża”.

Jedna z międzynarodowych grup obserwujących sytuację w Syrii twierdzi, iż do tej pory od rosyjskich nalotów zginęło 1015 cywilów. Natomiast Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie twierdzi, że jedna czwarta ofiar bombardowań w minionym miesiącu to ludzie poniżej 18 lat.


Rosyjski ambasador pojawił się przy rozebranym pomniku sowieckiego generała. TVN24/x-news

Rosja i wspierany przez nią syryjski prezydent twierdzą, iż nie atakują cywilnych celów, bomby i rakiety przeznaczone są tylko dla terrorystów.

Premier Valls nawołuje Rosję do zaprzestania brutalnych akcji, których ofiarami padają cywile, zaleca wznowienie rozmów pokojowych dotyczących sytuacji w Syrii. Kerry ponownie oskarżył Rosjan o używanie tzw. głupich bomb, które nie osiągają precyzyjnie celów.

Sylwia Arlakr

Sylwia Arlakredakcja@polskatimes.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.