Zabójstwo na stacji w Egiertowie. Bliskim Piotra trudno zaakceptować myśl, że sprawcy zbrodni pozostaną bezkarni

Czytaj dalej
Dorota Abramowicz

Zabójstwo na stacji w Egiertowie. Bliskim Piotra trudno zaakceptować myśl, że sprawcy zbrodni pozostaną bezkarni

Dorota Abramowicz

Tylko na Pomorzu 130 zbrodni nie doczekało się rozwiązania i ukarania winnych. Do zamkniętych spraw wracają policjanci z Archiwum X. Oto jedna z nich - okrutne i bezsensowne zabójstwo młodego człowieka, którego życie bandyci wycenili na niecałe 1200 złotych...

Ci, którzy znali Piotra, wspominają go jako naturalnego, dobrze wychowanego i zawsze życzliwego ludziom młodego człowieka. Wierzył innym, zawsze szukał dobrych cech charakteru u drugiej osoby. Poproszony o pomoc nigdy nie odmawiał. I tylko niektórzy dodają, że gdyby tamtego, zadusznego dnia powiedział proszącym o wodę zbrodniarzom „nie”, to może uniknąłby okrutnego losu...

- Gdybym miał takiego syna, byłbym z niego dumny - mówi o Piotrze Sikorze Edward Lieban, który prowadził wspólnie z ojcem chłopaka stację PKN Orlen w Egiertowie. - Choć miał zaledwie 21 lat, był bardzo samodzielny. Najpierw skończył szkołę zasadniczą, potem technikum, a tuż przed tragedią rozpoczął studia na kierunku resocjalizacja. Równocześnie pracował na stacji paliw. W przyszłości chciał pomagać przestępcom w przystosowaniu do życia w społeczeństwie. Tymczasem któryś z nich wcześniej stanął na jego drodze, pozbawiając go planów, przyszłości, życia. Pozostał wielki żal za dobrym człowiekiem.

W tym samym miejscu, na skrzyżowaniu dróg w Egiertowie, przed czternastoma laty stała niewielka stacja paliw Orlenu, gdzie nieustaleni dotąd sprawcy,

W kałuży krwi

W tym samym miejscu, na skrzyżowaniu dróg w Egiertowie, przed czternastoma laty stała niewielka stacja paliw Orlenu, gdzie nieustaleni dotąd sprawcy,

W Egiertowie na skrzyżowaniu krajowej „dwudziestki” prowadzącej do Kościerzyny i drogi do Kartuz od lat zatrzymywały się samochody, by zatankować na stacji paliw Orlenu. Dziś to nowy obiekt z rozbudowaną częścią restauracyjną i sklepem, przed który niemalże bez przerwy zajeżdżają kolejni kierowcy. W niewielkim stopniu przypomina on maleńki budynek, w którym przed niespełna czternastoma laty popełniono brutalne morderstwo.

- Nigdy wcześniej i nigdy później w Egiertowie nie było podobnego zdarzenia - mówią mieszkańcy wsi. - Dlatego tak trudno o nim zapomnieć.

W materiale niewyjaśniona historia zabójstwa 21-letniego wtedy Piotra Sikory. Kto stoi za tą sprawą? Co wydarzyło się w Egiertowie? Co wie policja?

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dorota Abramowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.