Andrzej Gębarowskia.gebarowski@dziennik.lodz.pl

Wyłączenie z dziedziczenia nie oznacza wydziedziczenia

Wyłączenie z dziedziczenia nie oznacza wydziedziczenia Fot. Freeimages.com
Andrzej Gębarowskia.gebarowski@dziennik.lodz.pl

Wydziedziczenie to zapisane w testamencie pozbawienie kogoś prawa do spadku i zachowku Ważne, by przyczyna wydziedziczenia osoby uprawnionej do zachowku wynikała wprost z treści testamentu.

Czytelnicy pytają niekiedy o możliwość wydziedziczenia kogoś z rodziny, sądząc czasami, że polega to po prostu na pominięciu danej osoby w testamencie. Innymi słowy, wydziedziczenie jest mylone z wyłączeniem z dziedziczenia. Zacznijmy więc od różnic między tymi pojęciami.

Otóż przepisy Kodeksu cywilnego dopuszczają możliwość wyłączenia spadkobiercy ustawowego (małżonka, dziecka, a w dalszej kolejności także rodziców czy rodzeństwa) od dziedziczenia. Może to nastąpić poprzez odpowiedni zapis w testamencie (tzw. testament negatywny), pomijający osobę uprawnioną do spadku. Na przykład, gdy spadkodawca zapisał swój majątek konkubinie i synowi, pomijając swoją dorosłą córkę i prawowitą małżonkę.

Wyłączenie z dziedziczenia nie pozbawia jednak prawa do zachowku, które jest swego rodzaju pocieszeniem dla osoby wyłączonej ze spadku. Zachowek jest częścią spadku, należną osobom najbliższym zmarłego niezależnie od jego wyrażonej w testamencie woli. Krąg uprawnionych do zachowku ograniczony jest do małżonki/małżonka oraz dzieci (ewentualnie wnuków), a także rodziców, o ile spadkodawca nie miał dzieci.

Wysokość zachowku oblicza się w oparciu o schedę, jaka należałaby się uprawnionemu w przypadku dziedziczenia ustawowego. Jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy, należny mu zachowek wynosi dwie trzecie wartości tego, co przypadłoby uprawnionemu według reguł dziedziczenia. Ta sama wysokość zachowku obowiązuje, jeżeli dziecko, ewentualnie wnuk uprawniony do zachowku nie ukończył 18. roku życia. W innych wypadkach zachowek wynosi połowę wartości ustawowego udziału w spadku.

W przytoczonym wyżej przykładzie żonie i dorosłej córce spadkodawcy, pominiętym w testamencie, należy się w ramach zachowku po połowie ze swojej ustawowej części majątku. Każda z nich może się zatem domagać 1/6 schedy po mężu i ojcu. Dla syna i konkubiny pozostanie 2/3 schedy.

Wyłączenie z dziedziczenia nie oznacza wydziedziczenia

I teraz dochodzimy do pojęcia wydziedziczenia. Wydziedziczenie to nic innego, jak wyraźne (zapisane wprost w testamencie) pozbawienie osoby uprawnionej do zachowku przysługującego jej prawa do dziedziczenia i zachowku jednocześnie. Jeśli więc spadkodawca jednoznacznie wydziedziczy w testamencie żonę i córkę, a sąd to potwierdzi, nie dostaną z majątku męża i ojca ani grosza.

Zrozumiałe, że tak drastyczne dla osób najbliższych skutki muszą być obwarowane licznymi zastrzeżeniami. Wydziedziczenie jest więc szczegółowo uregulowane w art. 1008 Kodeksu cywilnego.

Zgodnie z tym artykułem, spadkodawca może w testamencie wydziedziczyć, czyli pozbawić osoby najbliższe zachowku, jeżeli:

  1. wbrew woli spadkodawcy postępują uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;
  2. dopuściły się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób, umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
  3. uporczywie nie spełniają względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

Postępowaniem wymienionym w pkt. 1 może być przykładowo: działalność przestępcza, rozrzutność, alkoholizm, narkomania, prostytucja, uchylanie się od pracy zarobkowej, życie na cudzy koszt itp.

Przyczyna wymieniona w pkt. 2 może oznaczać przestępstwo umyślne, potwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu albo obrazę czci, dokonaną słowem lub czynem, najczęściej w sytuacjach publicznych.

Przyczyna wymieniona w pkt. 3 może oznaczać uchylanie się od opieki w chorobie, od płacenia alimentów, czy choćby tylko długotrwałe nieutrzymywanie kontaktów.

Przyczyny wymienione w pkt. 1 i 3 muszą mieć - powtórzmy - charakter uporczywy. Zdarzenia o charakterze jednorazowym, czy też stany krótkotrwałe, nie uzasadniają wydziedziczenia. Innymi słowy, nie wystarczy na przykład jedna sprzeczka, choćby nawet ostra. Podstawą do pozbawienia zachowku mogą być natomiast częste awantury wywoływane przez potencjalnego spadkobiercę na przestrzeni długiego okresu czasu. Nie wystarczy jednak powołać się na takie fakty czy okoliczności - trzeba je przed sądem uprawdopodobnić.

Ważne jest, aby przyczyna wydziedziczenia osoby uprawnionej do zachowku wynikała wprost z treści testamentu. Innymi słowy, aby wydziedziczenie było skuteczne, spadkodawca powinien wyraźnie wskazać w testamencie przynajmniej jedną z trzech przyczyn z art. 1008 K.c., najlepiej wraz z jej szczegółowym uzasadnieniem.

Spadkodawca nie musi jednak używać specjalnych, ściśle określonych wyrażeń prawnych - wystarczy, że jasno przedstawi przyczyny wydziedziczenia, w tym także naganne fakty i okoliczności.

Warto podkreślić, że ustawową przyczyną wydziedziczenia zawsze jest postępowanie wbrew woli spadkodawcy. To znaczy, że w żadnym wypadku spadkodawca nie może akceptować takiego postępowania ani tym bardziej z niego korzystać, czy też mieć w nim swój udział. Jeśli np. wydziedziczonej żonie uda się udowodnić w sądzie, że wprawdzie była alkoholiczką i zaniedbywała rodzinę, ale w libacjach uczestniczył także jej mąż, wydziedziczenie w testamencie męża może być przez sąd odrzucone.

Rzecz jasna, naganne zachowanie spadkobiercy względem spadkodawcy musi być w pełni świadome lub zawinione. Ojciec nie może więc wydziedziczyć córki, która nie zajmowała się nim w czasie choroby, gdyż musiała się w tym czasie opiekować własnym chorym dzieckiem.

Spadkodawca nie powinien też wydziedziczyć uprawnionego do zachowku, jeżeli wcześniej przebaczył mu winy (art. 1010 K.c.). Trudność polega na tym, że o ile wydziedziczenie musi nastąpić w formie zapisu testamentowego, o tyle przebaczenie może zostać dokonane w jakiejkolwiek formie, niekoniecznie pisemnej. Nie jest nawet wymagane, aby spadkodawca w chwili przebaczenia miał pełną zdolność do czynności prawnych - wystarczy, że przebaczając, czynił to „z dostatecznym rozeznaniem”. Nic dziwnego, że sąd może mieć trudności z interpretacją tego aktu woli spadkodawcy.

Dowód przebaczenia spoczywa oczywiście na wydziedziczonym. Jeżeli uda mu się wykazać, że przebaczenie nastąpiło już po sporządzeniu testamentu, sąd może uznać wydziedziczenie za nieważne.

Nie oznacza to, że przestaje się liczyć pominięcie w testamencie. Dopóki testament jest ważny, pominięty spadkobierca ma prawo wyłącznie do zachowku. Dopiero ogłoszenie przez sąd nieważności testamentu pociąga za sobą zarówno nieważność wydziedziczenia, jak i pominięcia.

W niektórych drastycznych przypadkach spadkobierca może zostać całkowicie odsunięty od spadku, choć spadkodawca nie zostawił testamentu bądź nie zawarł w nim zapisu o wydziedziczeniu. Potrzebny jest do tego wyrok sądowy, uznający spadkodawcę za niegodnego, na podstawie art. 928 Kodeksu cywilnego. Spadkobierca może np. zostać uznany przed sąd za niegodnego, jeśli dopuścił się on ciężkiego przestępstwa wobec spadkodawcy (patrz infografika).


"Daleko od stanu, którego moglibyśmy sobie życzyć". Ekspert o wynikach badań świadomości prawnej Polaków

Autor: Andrzej Gębarowski
============06 Zdjęcie Podpis 8.5 (10593913)============
Zwykle chcemy, by nasi bliscy mieli godny pogrzeb. Koszty jego zorganizowania zwykle przekraczają kilka tysięcy złotych. Kwota zasiłku pogrzebowego od kilku lat wynosi 4 tys. zł

Andrzej Gębarowskia.gebarowski@dziennik.lodz.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.