Wygrajcie z bonusem!

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Joachim Przybył

Wygrajcie z bonusem!

Joachim Przybył

MrGarden GKM Grudziądz wraca na ekstraligowe tory. Plan na niedzielny mecz z ROW Rybnik? Zdobyć 56 punktów.

Dla MrGarden GKM Grudziądz to pierwszy z czterech meczów o awans do play off. Ekipa Roberta Kempińskiego ma spore szanse na miejsce w czwórce, o które zapewne do ostatniej kolejki rundy zasadniczej będzie się ścigać z Unią Leszno.

W niedzielę pierwsze wyzwanie, a do zdobycia są trzy punkty. Dwa nie powinny sprawić wielkiego kłopotu. MrGarden GKM nie przegrał dotąd żadnego meczu u siebie. Średnio zdobywał w nich 51 punktów, a w ostatnich dwóch pewnie pokonał Stal Gorzów i Get Well Toruń. Dlaczego zatem nie pokonać 56:34 ROW Rybnik? Taki wynik zapewni gospodarzom punkt bonusowy, drugi w tym sezonie.

Kogo trzeba się obawiać w rybnickiej drużynie? Zagadką jest forma Grigorija Łaguty, który wraca do ścigania po kontuzji. Groźny będzie zapewne doświadczony Rune Holta, a nieobliczalni Andreas Jonsson i Max Fricke.

Rybniczanie na wyjeździe dotąd zdobyli punkt w Lesznie, byli także blisko wygranej w Zielonej Górze. Tyle, że to wszystko na początku sezonu. Trzy ostatnie wyjazdy beniaminka z Rybnika to 39 punktów w Poznaniu, 34 w Toruniu i 36 w Gorzowie.

Trener Kempiński wystawia do boju sprawdzony skład ze świetnym ostatnio Antonio Lindbackiem. Szwed będzie rywalizował z Jonssonem, a jeszcze w sobotę ramię w ramię będą walczyć o Drużynowy Puchar Świata w Manchesterze.

Największą zagadką w obozie gospodarzy jest Tomasz Gollob, który ostatni raz o punkty ścigał się prawie miesiąc temu. Doświadczony żużlowiec na swoim torze jednak nie zawodzi.

Pięć lat toruńscy żużlowcy czekają na zwycięstwo w Tarnowie. W niedzielę jadą do Małopolski w roli zdecydowanego faworyta.

Unia nie była wygodnym rywalem dla drużyny „Aniołów” w ostatnich sezonach. W 2012 roku odprawiła „Anioły” w półfinale (słynne liczenie KSM sędziego Piotra Lisa, powtórzony mecz i kontuzja Ryana Sullivana), przed rokiem była lepsza w dwumeczu o brąz. W Tarnowie torunianie po raz ostatni wygrali w maju 2011 roku, gdy liderem „Aniołów” był Rune Holta (12 pkt). Potem było pięć porażek i jeden remis.

Czas przerwać tą serię i Get Well ma wszelkie warunki do tego, by to uczynić. Tarno-wianie na razie są najsłabszą drużyną PGE Ekstraligi. Goście mają jeszcze dodatkowy atut: aż trzech zawodników z tarnowską przeszłością w składzie: Martin Vaculik na Mościcach spędził aż sześć sezonów, Kacper Gomólski trzy, a Greg Hancock dwa.

Joachim Przybył

Fan koszykówki, rowerowych wypraw, historii i astronomii. Toruński (i nie tylko) sport obserwuję i opisuję od prawie 20 lat. Piszę o koszykówce, żużlu, hokeju, piłce nożnej, MMA, ale także o kibicach i sportowych zjawiskach. Dlaczego sport? Za prostotę, kontakt z ludźmi, jasne reguły i prawdziwe emocje. Na platformach Polskapress staram się odpowiadać na wszystkie Wasze potrzeby, dlatego równie ważne dla mnie są rekreacja i sport zwykłych ludzi.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.