Wybieg poczeka. Michał Baryza rusza na pielgrzymkę

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Alabrudziński
Renata Kudeł

Wybieg poczeka. Michał Baryza rusza na pielgrzymkę

Renata Kudeł

Michał Baryza jest wziętym modelem. Wierzącym i praktykującymi. Wyruszył z Włocławka na pielgrzymkę do Częstochowy.

- Dostałem szansę bycia modelem i z tej szansy korzystam - mówi Michał Baryza, pochodzący z Konecka w powiecie aleksandrowskim. - Może nawet podbiję w modelingu Europę, świat?

Michał zdobył drugie miejsce w programie TOP Model - pierwsze w kategorii mężczyzn. To otworzyło mu drzwi do kariery. W programie wiele opowiadał o swojej mamie, która go samotnie wychowywała. Przyznał, że wiele jej zawdzięcza.

Chłopak z Konecka w świecie modelingu jest już rozpoznawalną postacią. Bierze udział w sesjach zdjęciowych dla takich pism jak: „Joy”, „EksMagazyn” czy „Gentelman”. Nawiązał też współpracę z duetem polskich projektantów Paprocki&Brzozowski, marką Moschino i Dawidem Wolińskim. W Toruniu ma swój biznes - salon odnowy biologicznej i SPA o nazwie „Wyspa”. - Chciałbym udowodnić swoim życiem, że model to nie tylko marionetka do przestawiania i ubierania, ale facet, z którym można inteligentnie porozmawiać na różne tematy - deklaruje Michał.

Podkreśla także, że nie wstydzi się Boga, wiary

Pielgrzymka, na którą wyruszył z Włocławka na Jasną Górę, do Częstochowy, jest trzecią w jego życiu. - Mam intencję, z którą idę. Jeżeli chcecie, wezmę do serca także i Waszą. Tylko taką od serca. Trzymajcie się - napisał Michał na swoim profilu w portalu społecznościowym. Odzew internautów „od serca” jest ogromny. Proszą o wstawiennictwo i modlitwę w swoich bolączkach.

„Hej, Michał, proszę cię pomódl się o to, żeby mój synek w tym roku zaczął chodzić, on jest niepełnosprawny i ma już 3,5 roku. Z góry dziękuję i życzę bezpiecznej drogi” - napisała jedna z internautek.

- Na pierwszą pielgrzymkę wyruszyłem w 2007 roku z ciekawości, żeby zobaczyć, jak to jest wędrować z pielgrzymami, jak to jest zorganizowane - opowiada Michał. - Potem pielgrzymowałem jeszcze w 2009 roku, wraz z moją matką chrzestną. Decyzję o tym, by pójść do Matki Boskiej podjąłem niemal z dnia na dzień. Jest ze mną tutaj moja kuzynka. Dla mnie pielgrzymka jest świadectwem wiary. Wyzwaniem, z którym trzeba się zmierzyć. Okazją do modlitwy, czasem skupienia. Dobrze się jest tak odizolować od życia codziennego. Zapomnieć o tempie, stawianych sobie celach zawodowych. Tutaj człowiek zwraca się ku sobie. Ku swojemu wnętrzu. Skupiam się ma modlitwie, empatii. Ale nie tylko!

To nic, że nie wyglądam tutaj jak top model

- Chcę jak najwięcej dać z siebie - deklaruje Michał. - Pomóc innym. Stąd te prośby o intencje, które zaniosę do Częstochowy. Ale angażuję się też w sprawy organizacyjne. W pielgrzymce, która lada dzień dotrze do Częstochowy, jest w służbie drogowej. - Koordynujemy ruch, dbamy o bezkolizyjne przejście pielgrzymów - opowiada. - Wieczorem, kiedy jest czas na przemyślenia i modlitwę, dziękuję Opatrzności za to, co w życiu mnie spotkało. - To są chwile nie tylko odpoczynku, ale i wyciszenia. W świecie modelingu, piękna i urody, w którym jestem bardzo aktywny, nie ma na to czasu. Gonimy za czymś, śpieszymy się. Tutaj są chwile tylko dla nas - mówi finalista programu TOP MODEL.

- Jestem osobą wierzącą i nie wstydzę się tego - deklaruje. - Uważam, że pielgrzymka, która jest walką z własnymi słabościami, to dobra lekcja, którą warto przekazać młodszym pokoleniom. Zachwyca mnie, kiedy ludzie na trasie pielgrzymki tak pięknie reagują na nas - są gościnni, szczerzy w podziwie dla piechurów. Niektórzy płaczą na nasz widok. Są wzruszeni.

To nic, że na trasie ani w czasie odpoczynku nie wygląda na top modela. Po czterdziestokilometrowej dziennej dawce bywa różnie - nawet w tym wieku. I przecież nie o to w pielgrzymowaniu chodzi. Pielgrzymka to nie wybieg!

Renata Kudeł

Najchętniej zajmuję się kulturą, sztuką, edukacją. Najciekawsi w mojej pracy są ludzie - ci mniej i bardziej znani, ale mający w życiu coś, co ich wyróżnia. Pasję, talenty, chęć niesienia pomocy innym. Najpiękniejsi są cisi bohaterowie, nawet ci niedzisiejszy, niemedialni. Pisać o nich to przywilej tego zawodu.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.