Agnieszka Romanowicz

Wilk wpadł w fotopułapkę. Zadomowi się w Borach Tucholskich albo ruszy na zachód [wideo]

Po długich staraniach udało się sfilmować wilka nocą. Fot. Wdecki Park Krajobrazowy Po długich staraniach udało się sfilmować wilka nocą.
Agnieszka Romanowicz

Pierwszy raz udało się sfotografować wilka nad Wdą. - To młody samiec. Szuka terytorium, na którym założy swoją watahę - mówią przyrodnicy.

Pracownicy Wdeckiego Parku Krajobrazowego „polowali” na tego wilka od miesiąca.

- Ułatwiła nam to zima, obserwowaliśmy jego ślady na śniegu. Powtarzały się w jednym miejscu, więc założyliśmy tam fotopułapkę - opowiada Daniel Siewert, dyrektor Wdeckiego Parku Krajobrazowego.

Na upragnione zdjęcia czekali dwa tygodnie.

- Wielka radość, bo ciężko sfotografować wilka. Obawialiśmy się, że nasz wyczuje ludzkie tropy i oddali się od fotopułapki. Niewykluczone, że jednak coś poczuł, bo patrzy centralnie w obiektyw. Chyba że wyłapał podczerwień urządzenia - zastanawia się Siewert.


Wilk jest dziki, wilk jest zły. Wilk ma bardzo ostre kły.

Po długim wyczekiwaniu, strażnikom Wdeckiego Parku udało się zarejestrować obecność wilka na naszym terenie.

Posted by Wdecki Park Krajobrazowy on 7 luty 2016

Na podstawie filmu zrobionego w nocy dyrektor Parku ocenia, że to młody samiec. - Zimowa szata utrudnia dokładne określenie wieku - tłumaczy. - Sierść szczelnie pokrywa ciało, to wyróżnia wilki na tle pozostałej zwierzyny. Obserwując go przez kamerę termowizyjną, ciepłe, czyli czerwone punkty widać tylko koło nosa i wokół oczu. Nie jak u sarny, która cała jest czerwona. Dlatego sarna dużo chodzi i cały czas musi jeść - dopowiada przyrodnik.

Liczy on, że w kolejnych tygodniach uda się potwierdzić obecność wilka nad Wdą. - Ale prawdopodobne jest także, że zwierzę ruszy w kierunku Niemiec, a nawet wschodniej Francji, ponieważ wilki zostały tam wybite. To szansa dla młodych samców z Polski, które szukają terenu, gdzie mogą założyć watahę.

Zajmuje ona rozległy obszar: od stu do tysiąca metrów kwadratowych.

- Wilk będzie dążył do znalezienia takiego obszaru, bo nie ma powrotu do watahy, w której się wychował. Samce nie wiążą się na stałe ze stadem. Gdy zakończy się okres karmienia mlekiem matki, samica daje im znak, żeby opuścili watahę. Z reguły przewodzi jej tylko jeden samiec alfa.

Czas pokaże, czy wilk znad Wdy dołączy do populacji rozrodczej w naszym regionie.

- Dotychczas potwierdzona liczebność takich osobników szacowana jest na 15-20. Skupiają się przede wszystkim w rejonie Poligonu Artyleryjskiego pod Toruniem (nie mniej niż 8 osobników) oraz Puszczy Bydgoskiej (7-9 osobników) - informuje Dariusz Górski, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. - Można też trafić na osobniki migrujące.

W razie spotkania wilka Górski radzi zachować spokój. - I poczekać, aż wilk się oddali - uzupełnia. - Należy podkreślić, że wilk często może przyglądać się człowiekowi przez dłuższą chwilę. Zachowanie to nie jest objawem agresji, lecz wynika z biologii wilka, który widzi mniej ostro od człowieka i zwykle czeka, aż dotrze do niego jego zapach. Poza tym jest zwierzęciem ciekawskim i inteligentnym. Zazwyczaj wilki wyczuwają obecność człowieka wcześniej i uciekają jeszcze przed bezpośrednim spotkaniem.

Agnieszka Romanowicz

Bardzo lubię pisać i jestem wyczulona na krzywdę - to główne powody, dla których zostałam dziennikarką. Na co dzień piszę o wszystkim, a moje działki w „Gazecie Pomorskiej” to zdrowie psychiczne, uchodźcy, gaz łupkowy i pszczelarstwo. Interesuję się architekturą i kocham wieś.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.