W świąteczne drzewka najlepiej zaopatrywać się u leśników

Czytaj dalej
Fot. Sławomir Kowalski
(szs)

W świąteczne drzewka najlepiej zaopatrywać się u leśników

(szs)

Ceny choinek kupowanych u nadleśników zaczynają się od 20 zł. Natomiast kradzież drzewka w lesie może słono kosztować - nawet 500 zł.

- Kiedyś kupiliśmy na targowisku choinkę w doniczce - mówi pani Karolina z Chełmińskiego Przedmieścia. - Choinka stała do lutego. Nie sypała się, w pewnym momencie zaczął się nią jednak bardzo interesować nasz kot, który wcześniej nie zwracał na drzewko specjalnej uwagi. Szukając powodu tego zainteresowania odkryliśmy, że pień choinki jest pełen robaków. Zamiast do ogródka choinka trafiła na śmietnik.

Oficjalne skargi z powodu różnych niedoskonałości kupionych drzewek trafiają się niezwykle rzadko. Większość osób, jeżeli choinka zacznie się sypać tuż po wizycie świętego Mikołaja, na ogół macha na to ręką. Aby uniknąć przykrych niespodzianek, najlepiej kupować choinki u sprawdzonych dostawców.

- Choinkę, zanim trafi ona do sprzedaży, trzeba hodować od ośmiu do dwunastu lat - mówi Irena Dembowska, właścicielka plantacji w Rogowie-Brzeźnie. - Przez ten czas trzeba o nią dbać, pieląc, formując czy prowadząc opryski.

Plantatorzy oferują świerki - serbskie, kłujące i pospolite, w tym roku popularne są również jodły - głównie kaukaskie, rzadziej kalifornijskie. - Gatunków choinek jest sporo - mówi Wanda Michalska-Groeger z toruńskiego Torseedu. - Świerk kłujący ma bardzo sztywne wysrebrzone gałązki, jodła kalifornijska rzadkie srebrne igły i żywiczny zapach.

Niektóre drzewka, jakie można znaleźć w punktach sprzedaży choinek, sprowadzane są nawet z zagranicy. W poszukiwaniu choinki prosto z lasu najlepiej wybrać się do któregoś z nadleśnictw. Każde z nich wyznaczyło swój punkt dystrybucji choinek.

Nadleśnictwo Toruń rozpoczęło sprzedaż 15 grudnia, niemal wszystkie drzewka zeszły na pniu. - Mamy Certyfikat Dobrej Gospodarki Leśnej. Choinki pochodzą ze specjalnie przygotowywanych i co roku zakładanych plantacji - mówi Mateusz Stopiński, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu.

Jak mówią leśnicy, przypadki kradzieży choinek trafiają się u nas niezwykle rzadko. W lasach dominują świerki, których złodziejom nie opłaca się wycinać. Za najtańsze drzewko oferowane przez nadleśnictwo trzeba zapłacić 20 zł, natomiast kara za kradzież choinki sięga nawet 500 zł za każde wycięte drzewko. Leśnicy z Torunia i okolic mogą spać spokojniej od swoich kolegów z południowej Polski. Ich zmorą są złodzieje kaleczący jodły, by zdobyć gałązki do stroików. W naszych lasach jodła naturalnie prawie nie występuje.

Jak zapewniają specjaliści, pochodzące z dobrych źródeł zdrowe choinki mogą cieszyć oczy i nosy nawet do Wielkanocy. Szczególnie wytrzymałe są jodły, którym dobrą formę jest w stanie zapewnić odrobina wody. Domieszki odżywek dla roślin dolewanych do doniczek, w których stoją drzewa nie są w tym przypadku wskazane.

(szs)

(szs)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.