W środę kolejna unijna debata o naszym kraju

Czytaj dalej
Fot. Markus Schreiber
Jakub OworuszkoTwitter: @KubaOworuszko

W środę kolejna unijna debata o naszym kraju

Jakub OworuszkoTwitter: @KubaOworuszko

Z inicjatywy lewicowych posłów odbędzie się w Strasburgu dyskusja na temat sytuacji kobiet w Polsce. Będzie miała związek z prawem do aborcji.

5 października w Parlamencie Europejskim odbędzie się kolejna debata dotycząca Polski. Europejskie frakcje Porozumienie Liberałów i Demokratów (ALDE) oraz Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów (S&D) zgłosiły pomysł przeprowadzenia dyskusji na temat sytuacji kobiet w Polsce.

Pomysł unijnej debaty narodził się po ostatnich decyzjach polskiego parlamentu. W ubiegłym tygodniu Sejm zajął się dwoma obywatelskimi projektami dotyczącymi aborcji. Pierwszy z nich (zgłoszony przez stowarzyszenie Stop Aborcji) zakłada zaostrzenie prawa aborcyjnego w Polsce, drugi (przygotowany przez komitet Ratujmy Kobiety) - jego liberalizację.

Posłowie skierowali do dalszych prac w komisji tylko projekt całkowicie zakazujący aborcji.

Według wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Ryszarda Czarneckiego z Prawa i Sprawiedliwości unijna debata o prawach kobiet to opera mydlana.

- Jeżeli lewica będzie na każdej sesji PE wnioskować o debatę na temat Polski, to po 755 debacie wszyscy umrą z nudów. Myślę, że lewica zachodnioeuropejska odreagowuje dramatyczną porażkę w wyborach w Polsce, bo Polska jest jedynym spośród 28 krajów członkowskich Unii, gdzie lewica nie jest reprezentowana w PE - przekonywał w czwartek w radiowej Trójce Czarnecki.

Według wiceprzewodniczącego PE, gdyby posłowie skierowali oba projekty do sejmowych komisji, „to burza byłaby i tak, i tak”.

- Miałam nadzieję, że tego kompromisu, który kiedyś przyjęto, nikt nie będzie chciał naruszać. Kobiety w Polsce nie godzą się na zaostrzenie przepisów - powiedziała w rozmowie z AIP Małgorzata Kidawa-Błońska z PO.

Decyzja ta oburzyła wiele środowisk w kraju. Na poniedziałek zaplanowano Ogólnopolski Strajk Kobiet. „Wzorem kobiet w Islandii, które 41 lat temu sparaliżowały swój kraj, robimy jednodniowy protest ostrzegawczy przeciwko ustawie procedowanej w polskim parlamencie przez morderców kobiet” - czytamy w zapowiedzi wydarzenia.

Autor: Jakub Oworuszko

Jakub OworuszkoTwitter: @KubaOworuszko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.