W rolnictwie klęska goniła klęskę

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Zarzycki
Lucyna Talaśka-Klich

W rolnictwie klęska goniła klęskę

Lucyna Talaśka-Klich

Susza, kary za przekroczenia kwot mlecznych, spadki cen w skupie zwierząt. To był trudny rok. Rozchwianie cen może teraz zaciążyć na zdolności niektórych rolników w spłacaniu kredytów.

Tak trudnego roku w rolnictwie już dawno nie było. Ci, którzy o tej branży mają mgliste pojęcie zapewne stwierdzą, że gospodarze jak zwykle narzekają. Proszę wierzyć - w 2015 roku mieli ku temu wiele powodów.

Susza od wiosny

Wiosną była jeszcze mowa o niedoborze wody, ale latem - także w Kujawsko-Pomorskiem - zagościła susza.

W maju deszczu spadło niewiele, czego skutki były widoczne m.in. w zbożach jarych, szczególnie na słabszych gruntach.

Od połowy czerwca przez nasz region przetoczyły się burze, które dały rolnikom nadzieję na uratowanie chociażby części plonów. Jednak upalny i niemal bezdeszczowy lipiec oraz sierpień sprawiły, że niektóre uprawy zaschły na polach. Dotyczyło to np. kukurydzy na lżejszych glebach.

Zaschły nie tylko rośliny na kiszonki, ale nawet łąki i pastwiska wyglądały jak tereny pustynne. Wielu rolników zajmujących się produkcją zwierzęcą miało dodatkowe koszty - zakup pasz. Niektórzy zdecydowali się na okrojenie produkcji i zmniejszenie stad.

Jesień trudnych siewów

Susza glebowa przyczyniła się do opóźnienia jesiennych siewów. Wielu rolników stosujących uprawę tradycyjną miało problemy z przygotowaniem pól. Pługi nie dawały rady w gruncie zbitym jak skała. Także z tego powodu przybyło zwolenników uprawy bezorkowej.

Tym razem bardzo przydawały się GPS-y w ciągnikach, bo dzięki nim rolnicy pracujący w tumanach kurzu, przynajmniej mogli się zorientować, gdzie się znajdują.

Niektórzy musieli powtórzyć jesienne siewy. W najtrudniejszej sytuacji znaleźli się ci, którzy posiali ziarno w zbyt suchym gruncie. Bywało, że wilgoci wystarczyło tylko na skiełkowanie, a potem brak opadów powodował, iż rośliny zasychały. W nieco lepszej kondycji były te, które wyszły z gruntu, bo ratowały się wilgocią z mgły i rosy. Późne zasiewy (nawet na początku grudnia) nie były rzadkością. W Boże Narodzenie uprawy rosły jakby była wiosna.

Pomoc po suszy

Ratunkiem dla rolników poszkodowanych przez suszę, miało być wsparcie finansowe. Prawie 18 tys. wniosków o pomoc wpłynęło do toruńskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Najpierw miało to być 400 złotych na hektar, ale gdy okazało się, że poszkodowanych było wielu, stawkę zmniejszono do 324 zł na hektar upraw rolnych. Kto nie ubezpieczył co najmniej połowy powierzchni upraw, dostał o 50 proc. mniej.

Sposób przyznawania pomocy, wzbudził ogromne kontrowersje. Okazało się, że komisje szacujące straty po suszy, stosują różne kryteria oceny szkód. Efekt? Bywało, że w niektórych gminach uznawano wszystkie straty, w innych (gdzie warunki były niemal identyczne), pomoc dostawali nieliczni rolnicy.

System monitoringu suszy rolniczej prowadzony przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa - Państwowy Instytut Badawczy (IUNG-PIB) na zlecenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, tym razem przyniósł gospodarzom więcej strat niż pożytku. Punktów pomiarów opadów było zbyt mało, w dodatku nawet na terenie jednej gminy wilgotność gleby mogła być zupełnie inna.

Członkowie komisji w różny sposób interpretowali resortowe rozporządzenia, powstało ogromne zamieszanie. Niektórzy rolnicy z tego powodu stracili szansę na pomoc i byli bardzo rozgoryczeni.

Kwoty mleczne

Producenci mleka minionego roku też nie będą dobrze wspominać. Ci, którzy wiedzieli, że mogą przekroczyć kwoty mleczne, jeszcze zimą starali się wyhamować z produkcją surowca, wydzierżawić lub kupić limit.

Pomimo tego, w Kujawsko-Pomorskiem, kwoty przekroczyło 3 574 rolników. Muszą oni zapłacić kary. Najwięcej przekroczeń zanotowano w rejonie Rypina, Brodnicy i Lipna.

Po uwolnieniu kwot mlecznych, ceny w skupie surowca spadły. W najtrudniejszej sytuacji znaleźli się ci, którzy zainwestowali w nowoczesne obory i pomimo spadku opłacalności, muszą spłacać kredyty.

Z kolei w produkcji trzody chlewnej, w minionym roku było jeszcze trudniej niż w 2014, choć wydawało się, że gorzej już być nie może.

Pomór i ceny w skupie

Wiele złego zrobił afrykański pomór świń (ASF). Co prawda chorobę stwierdzono u nielicznych zwierząt we wschodniej części Polski, ale skutki związane z obostrzeniami m.in. w handlu, odczuli wszyscy producenci trzody chlewnej.

Skutki rosyjskiego embarga trudniej złagodzić, bo łatwiej wyeksportować np. jabłka niż wieprzowinę.

Największe kontrowersje budzi fakt, że polskie pogłowie trzody nie zaspokaja nawet krajowego zapotrzebowania na wieprzowinę, a ceny w skupie spadły do ok. 3 zł za kilogram żywca.

Polscy właściciele chlewni w 2015 roku czuli się wykorzystywani przez przetwórców, którzy wzmocnili swoją pozycję na rynku poprzez produkcję we własnych fermach lub w systemie chowu nakładczego. Rolnicy mówili o tym podczas grudniowych protestów w Sępólnie Kraj.

Niektórzy producenci trzody chcieli zainwestować w produkcję prosiąt. Ucieszyli się, że będą mogli skorzystać z pomocy na ten cel w ramach PROW-u 2014-2020. W minionym roku rozpoczął się pierwszy nabór wniosków na modernizację, ale efekt był mizerny.

Dopłaty i pomoc unijna

Niektórzy rolnicy uznali, że wymogi są wyśrubowane, a ryzyko zbyt duże. Wniosków wpłynęło do ARiMR niewiele. Podobnie było w przypadku premii dla młodych rolników.

Końcówka roku to problemy z wypłatą dopłat bezpośrednich. Co prawda wielu rolników dostało zaliczki (to miało złagodzić skutki suszy), ale na resztę będą musieli poczekać, bo system informatyczny w ARiMR nie został przygotowany na czas.


Trudny rok dla rolników
Create your own infographics

Lucyna Talaśka-Klich

Kieruję działem, który rozkłada gospodarkę na czynniki pierwsze i tłumaczy Czytelnikom w jaki sposób ekonomia wpływa na życie przeciętnego Kowalskiego. Moim konikiem jest rolnictwo. Konie także są moją pasją, szczególnie huculskie i rasy wielkopolskiej.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.