W powiecie wąbrzeskim trwa starcie. Stawką są opłaty za ścieki

Czytaj dalej
Fot. Alicja Kalinowska
(AKA)alicja.kalinowska@pomorska.pl

W powiecie wąbrzeskim trwa starcie. Stawką są opłaty za ścieki

(AKA)alicja.kalinowska@pomorska.pl

Miasto: - Nowe ceny wynikają z przygotowanych kalkulacji. Gminy: - Nie są sprawiedliwe. Nie możemy się na nie zgodzić.

Być może mieszkańcy gmin niebawem będą musieli płacić

za ścieki znacznie więcej niż teraz. Powód? Miejski Zakład Energetyki Cieplnej, Wodociągów i Kanalizacji chce podwyższyć opłaty za odbiór nieczystości spoza miasta.

Na podwyżkę nie chcą zgodzić się wójtowie gmin: Wąbrzeźno, Płużnica i Dębowa Łąka. Dlaczego? Bo stawki, które im zaproponowano są wyższe niż obowiązujące w Wąbrzeźnie.

- Uważamy, że jest to nieuczciwe, bo spółka w swojej kalkulacji uwzględniła funkcjonowanie całej sieci kanalizacyjnej, także na terenie miasta. Naszym zdaniem, jako gminy nie powinniśmy dokładać do funkcjonowania sieci miejskiej - mówi Władysław Łukasik, wójt gminy Wąbrzeźno i dodaje:

- Takie pomysły nie zachęcają nas do rozbudowy sieci kanalizacyjnej w gminach.

Dotychczas gminy rezygnowały z budowania własnych oczyszczalni i podłączały się do kanalizacji miejskiej.

Przykładem samorząd Dębowej Łąki, który w ostatnich latach przeprowadził jedną z większych inwestycji i skanalizował niemal całą gminę. Jak przekonuje wójt Stanisław Szarowski, to szefostwo spółki oraz włdze miasta i powiatu przekonywały go, aby zrezygnował z budowy własnej oczyszczalni.

Nowa stawka zaproponowana dla Dębowej Łąki, wynosi 9,94 zł brutto za m sześcienny ścieków. Dotychczasowa wynosiła 7,79 zł brutto.

Na podwyżkę nie zgadza się również Marcin Skonieczka, wójt gminy Płużnica. - Nasza stawka ma być podniesiona o prawie 2 zł netto - wylicza Skonieczka.

Decyzji prezesa MZECWiK-u broni Leszek Kawski, burmistrz Wąbrzeźna, który uważa, że stawki zaproponowane przez spółkę są dobrze wyliczone. - Dlaczego mieszkańcy Wąbrzeźna mieliby dopłacać do ścieków z gmin? Wszyscy płacą po równo - mówi burmistrz Kawski.

Marek Kondraciewicz, prezes Miejskiego Zakładu Energetyki Cieplnej Wodociągów i Kanalizacji przekonuje, że nowe stawki wynikają z wyliczeń przygotowanych przez spółkę.

Negocjacje trwają.

(AKA)alicja.kalinowska@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.