W Platformie biją się o przywództwo, a Nowoczesna na tym korzysta

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Jakubowski
Jacek Deptuła

W Platformie biją się o przywództwo, a Nowoczesna na tym korzysta

Jacek Deptuła

Zaskakujące wyniki sondażu, według którego Nowoczesna ma o jeden procent większe poparcie od Platformy wzbudziło sporo zamieszania.

Czy rzeczywiście partia Ewy Kopacz jest w odwrocie? - Nie, absolutnie nie! - zaprzecza toruński poseł PO Tomasz Lenz. - PiS zdaje się uwierzyło, że im wolno wszystko. Mówienie o schyłku naszej partii jest bzdurą. Jesteśmy w okresie wyborów nowego szefa i siłą rzeczy nie koncentrujemy się na aktualnej walce w parlamencie. Ale rzeczywiście, Ryszard Petru dwoi się i troi, ale mając 28 posłów nie jest w stanie zbyt wiele zrobić.

- Platforma sprawia wrażenie wewnętrznie rozbitej partii - komentuje bydgoski poseł Nowoczesnej Michał Stasiński. - 17 proc. poparcia dla Nowoczesnej w sondażu to wynik naszej pracy i odwagi. Gdyby badanie było robione po naszych wystąpieniach w debacie sejmowej na temat Trybunału Konstytucyjnego, mielibyśmy jeszcze większe poparcie.

Nawet posłowie ruchu Kukiz’15 przyznają, że Nowoczesna obroniła wówczas honor opozycji. Jednak Paweł Skutecki z partii Kukiza wyklucza koalicję Nowoczesnej z jego ugrupowaniem: - Nie wchodzimy absolutnie w żadną koalicję i tego będziemy się trzymać. Poprzemy każde dobre propozycje w Sejmie, niezależnie od tego, kto je będzie zgłaszał.

- Nie przykładam większej wagi do sondaży - tłumaczy poseł Skutecki.

Opozycja zaś grzmi, że popieranie PiS przez stronnictwo Pawła Kukiza jest poparciem dla Jarosława Kaczyńskiego i jego rewolucyjnych zapowiedzi. - Nie przykładam większej wagi do sondaży - tłumaczy poseł Skutecki. - Nie odbieram ataków na PiS jako napaść na demokrację. Nie będzie żadnej rewolucji PiS, choć uważamy, że np. konstytucja wymaga poprawek, jeśli nie całkowitej zmiany. Najbardziej o zagrożeniu demokracji krzyczą ci, którzy nie chcą uznać wyników demokratycznych wyborów parlamentarnych.

Czy Nowoczesna to tylko epizod w polskiej polityce, podobny do Ruchu Palikota? - Na pewno nie - mówi z przekonaniem Maciej Eckardt, bydgoski samorządowiec i politolog. - Palikot był efemerydą, a za Petru stoją poważne środowiska bankierskie, ekonomiczne i biznesowe.

Według sondażu Nowoczesna ma o jeden punkt procentowy większe poparcie od Platformy.
infografika jchg Według sondażu Nowoczesna ma o jeden punkt procentowy większe poparcie od Platformy.

Poseł Jan Ardanowski, lider regionalnego PiS nie ma wątpliwości, że słabe notowania PO to wynik swego rodzaju przyzwyczajenia: - To partia przyzwyczajona do rządzenia, według słów Donalda Tuska ugrupowanie, które nie ma z kim przegrywać. Oni nie mają pomysłu na działalność opozycyjną.

Zdaniem Ardanowskiego słaba pozycja PO w rankingach to także wynik wewnętrznych walk o przywództwo w partii: - To niesie za sobą takie konsekwencje, że także doły partyjne są ze sobą skłócone. Nawet nie wiem, czy PO jest w stanie odbudować dawne zaufanie. Natomiast Nowoczesna korzysta z tego, że jest nowością na scenie politycznej i odbiera popularność Platformie.

Ardanowski nie widzi żadnego zagrożenia w związku z zarzutami, jakoby PiS zrobiło wielki skok na władzę. - Nic takiego się nie dzieje - tłumaczy. - Służby specjalne np. mają służyć państwu, a nie klubowym interesom. Z kolei ustawa medialna nie jest dziś najistotniejsza, natomiast media publiczne były absolutnie nieobiektywne i muszą być uporządkowane. - A tzw. „repolonizacja” mediów prywatnych? Dopóki te gazety zajmowały się zarabianiem pieniędzy z ogłoszeń i informacjami, to było naturalne. Natomiast jeśli one zaczynają kształtować opinię publiczną, to ja sobie nie życzę, by robili to zagraniczni właściciele. Do tej pory w mediach prywatnych brakowało uczciwości i przyzwoitości. Na przykład także Gazeta Pomorska kreowała nieprawdziwy obraz rzeczywistości.

Przykłady?

- Konkretów żadnych nie podam.

***

Od redaktora

Słowa Jana Ardanowskiego obrażają nas, naszą gazetę a przede wszystkim Naszych Czytelników. Są niesprawiedliwe i niczym nieuzasadnione. To nie właściciele Gazety Pomorskiej (bez względu na to czy pochodzą ze Skandynawii, Wielkiej Brytanii czy Niemiec), lecz to my, dziennikarze i redaktorzy kształtujemy opinię publiczną. Podając informacje, publikując komentarze i opinie szerokiego spektrum rozmówców, ważne materiały podpisujemy naszymi imionami i nazwiskami. I to my odpowiadamy za te treści, kreśląc obraz rzeczywistości, tak jak ją postrzegamy. A nie tak jak chciałby ją widzieć poseł PiS.

Wojciech Potocki

Jacek Deptuła

Nie cierpię polityki, ale nie mogę bez niej żyć. Pasjonuje mnie historia współczesna, filmy dokumentalne - historyczne i przyrodnicze.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.