Ustawowy ekspres, protesty i zmiany w PO

Czytaj dalej
Fot. Piotr Smoliński
Maciej Dejamaciej.deja@polskapress.pl

Ustawowy ekspres, protesty i zmiany w PO

Maciej Dejamaciej.deja@polskapress.pl

W końcówce starego roku na scenie politycznej działo się dużo.

Koniec roku postrzegany jest zazwyczaj jako czas podsumowań i snucia planów na następne miesiące. Na odpoczynek, refleksje i postanowienia noworoczne niewiele czasu mieli polscy parlamentarzyści, którzy przez ostatnich kilka dni pracowali wyjątkowo dużo. Ledwie przegłosowali ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, a już na biurku marszałka Sejmu znalazły się nowe propozycje zmian: o radiofonii i telewizji, służbie cywilnej, podatku bankowym i uchyleniu obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Mimo protestów opozycji, (a także Polskiego Radia, które w akcie sprzeciwu wobec ustawy emituje co godzinę humn polski) kwestionującej treść nowych ustaw, głosami posłów PiS-u zostały one przegłosowane 29 grudnia, a dwa dni później trafiły do Senatu, gdzie w większości zostały przyjęte bez poprawek. Wyjątkiem ustawa nakładająca podatek na instytucje bankowe, do której senatorowie zasugerowali 15 poprawek, tym samym trafi ona z powrotem do Sejmu. Pozostałe dokumenty czekają na podpis prezydenta. Andrzej Duda wygłosił w sylwestra specjalne orędzie, w którym złożył Polakom życzenia noworoczne.

Nawiązując do 1050 rocznicy chrztu Polski, zwrócił uwagę, że wszystkich nas łączy wspólna historia, a także kultura, język i miłość do ojczyzny. Przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji, organizacji powstałej w ostatnich tygodniach, namawiali z kolei do bojkotu orędzia.

- Przespacerujmy się. Obrońmy naszą demokrację współdziałaniem i solidarnością. I zróbmy sobie zdjęcie, najlepiej z zegarkiem, żeby pokazać, że ten spacer nie jest przypadkiem - nawoływali.

Koniec roku był też intensywnym okresem dla polityków Platformy Obywatelskiej. Najpierw zaskarżyli nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym do tego organu, a w sylwestrowy ranek chcieli dać sygnał wyborcom, że partia wychodzi z dołka. Na zwołanej w trybie pilnym konferencji prasowej w Sejmie wystąpili dwaj kandydaci na przewodniczącego PO: Grzegorz Schetyna i Tomasz Siemoniak. Były minister obrony narodowej ogłosił rezygnację z ubiegania się o przewodzenie partii i przekazał swoje poparcie politykowi z Wrocławia. Tym samym jedynym kandydatem do przewodzenia partii pozostał Schetyna. Tomasz Siemoniak będzie natomiast jego zastępcą.

Autor: Maciej Deja

Maciej Dejamaciej.deja@polskapress.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.