„Trzeba znać życie, żeby pisać książki” - Myśliwski w Dworze Artusa [felieton]

Czytaj dalej
Fot. Jacek Smarz
Hanna Wittstock, animatorka kulturalna

„Trzeba znać życie, żeby pisać książki” - Myśliwski w Dworze Artusa [felieton]

Hanna Wittstock, animatorka kulturalna

Wiesław Myśliwski zwykle długo każe nam czekać na swoje książki. Rzadko pojawia się w mediach. A zważywszy na to, że liczba spotkań z czytelnikami, z racji na wiek, jest również limitowana, to obecność tego wybitnego autora na Artus Festival można uznać nie tylko za wyczekiwany prezent, ale i jedno z ważniejszych wydarzeń literackich ostatniego czasu.

To, czego można było doświadczyć w ubiegłopiątkowy wieczór, to było coś więcej, niż tylko spotkanie z pisarzem, który opowiadał mniej lub bardziej o „Uchu igielnym”, swojej ostatniej książce. To było obcowanie z mistrzem emanującym prawdą, która przekracza granicę słowa i zmierza w kierunku metafizyki. Choć słowa, które padały były niezwykle istotne i bardziej celowały w konkretne życiowe doświadczanie niż sferę ducha. Gotowe sentencje nasycone mądrością odpowiadały na pytania, zanim one padły, a jednocześnie dalekie były od gotowych schematów i recept na życie.

Więcej o spotkaniu przeczytasz w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 65% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Hanna Wittstock, animatorka kulturalna

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.