Patryk Drabek

Tragedia pod Szczekocinami: obrońcy chcą kasacji wyroku

Do zderzenia pociągów relacji Warszawa-Kraków i Przemyśl-Warszawa doszło 3 marca 2012 r., o godzinie 20.53, w Chałupkach Fot. Arkadiusz Ławrywianiec/ARC Do zderzenia pociągów relacji Warszawa-Kraków i Przemyśl-Warszawa doszło 3 marca 2012 r., o godzinie 20.53, w Chałupkach
Patryk Drabek

Obrońcy dyżurnych ruchu, którzy zostali skazani za spowodowanie katastrofy kolejowej pod Szczekocinami, chcą kasacji prawomocnego wyroku. W styczniu tego roku Sąd Apelacyjny w Katowicach skazał Andrzeja N. na 6 lat więzienia, a Jolantę S. na 3,5 roku pozbawienia wolności.

Tragedia w Chałupkach koło Szczekocin, do której doszło sześć lat temu, to jedna z największych katastrof kolejowych w historii naszego kraju. Co roku w niewielkiej miejscowości w gminie Szczekociny spotykają się rodziny i znajomi ofiar, przedstawiciele lokalnych władz oraz mieszkańcy, by uczcić pamięć osób, które zginęły. Kwiaty składane są przed tablicą pamiątkową oraz na miejscu katastrofy. W pobliskich Goleniowach odbywa się natomiast msza święta w intencji ofiar.

Za spowodowanie tragedii, do której doszło w 2012 roku, odpowiadają dyżurni ruchu, którzy - zdaniem śledczych - doprowadzili do tego, że dwa pociągi znalazły się na jednym torze i zderzyły się. Zginęło wówczas 16 osób, a wiele zostało rannych. W sprawie zapadł już prawomocny wyrok, ale wniesienie kasacji potwierdził zarówno mecenas Witold Pospiech (obrońca Andrzeja N.), jak i Grzegorz Porębiński (obrońca Jolanty S.). Ten pierwszy w rozmowie telefonicznej twierdził, że „wniósł kasację bezpośrednio do Sądu Najwyższego”.

Procedura w takich przypadkach wygląda jednak tak, że skarga kasacyjna musi zostać skierowana do SN za pośrednictwem sądu, który wydał zaskarżone postanowienie. W tym przypadku chodzi o Sąd Apelacyjny w Katowicach.

Kasację bezpośrednio do Sądu Najwyższego mogą kierować natomiast tylko „podmioty szczególne”, do których zaliczają się prokurator generalny - minister sprawiedliwości, Rzecznik Praw Obywatelskich czy też Rzecznik Praw Dziecka. Z naszych ustaleń wynika jednak, że w katowickim sądzie nie ma śladu po kasacji mecenasa Pospiecha.

Pozostało jeszcze 54% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Patryk Drabek

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.