Tory na nowej trasie trzeba już naprawić [infografika]

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Czachorowski
Mateusz Mazur

Tory na nowej trasie trzeba już naprawić [infografika]

Mateusz Mazur

Motorniczy na trasie do Fordonu wykryli usterki. Ograniczono prędkość pojazdów. Na szczęście połączenie nie zostanie zamknięte

Czy inwestycji wartej ponad 400 milionów złotych grozi szybki, poważny remont? Po czterech miesiącach od otwarcia linii tramwajowej do Fordonu wykryto pierwsze usterki. Motorniczy, którzy obsługują trasę wskazali drogowcom miejsca, w których tramwaje zbyt mocno kołyszą się i grozi im wykolejenie. Pojazdy muszą mocno zwalniać. W dwóch miejscach (ulica Lewińskiego oraz okolice ronda ONZ) wprowadzono nawet ograniczenie prędkości do 20 kilometrów na godzinę.

Spółka Tramwaj Fordon, która nadzoruje działanie nowej trasy jest już po pierwszych oględzinach miejsc, gdzie tory zostały uszkodzone. - Doszło do nich wskutek ostatnich dużych różnic temperatur - wyjaśnia w rozmowie z nami Maciej Kozakiewicz, prezes spółki.



Create your own infographics

Tramwaj Fordon zajął już się tą sprawą. Do wykonawcy największej inwestycji tramwajowej w mieście wystosowano prośbę o szybki przyjazd i naprawę torów w ramach gwarancji. - W najbliższych dniach znana będzie data naprawy - dodaje Kozakiewicz.

Na szczęście usterka nie wydaje się być poważna. W większości takie problemy można rozwiązać w czasie, gdy tramwaje normalnie kursują.

- Prawdopodobnie tak będzie również w tym przypadku. Poza tym możemy wziąć pod uwagę okres nocny, w czasie którego torowisko zostanie naprawione - wyjaśnia prezes Tramwaju Fordon.

Bydgoscy drogowcy podkreślają, że pasażerowie komunikacji miejskiej nie muszą się martwić. Nikt nie zamierza w najbliższym czasie zamykać całego odcinka.

Przypomnijmy, że Fordon, to nie jedyne miejsce, gdzie w ostatnim czasie dochodzi do problemów z torowiskiem. W ubiegłą środę w okolicy skrzyżowania ulic Jagiellońskiej, Gdańskiej i Focha (tzw. węzeł Klaryski) doszło do pęknięcia szyny. Przez ponad godzinę ruch tramwajowy w tym miejscu był całkowicie zablokowany. Służbom nadzoru ruchu na szczęście udało się szybko rozwiązać problem. Po ponad godzinie tramwaje wróciły na swoje stałe trasy.

Mateusz Mazur

Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. W Gazecie Pomorskiej od 2014 roku. Początkowo w dziale miejskim, a od 2018 roku wydawca i dziennikarz portalu internetowego www.pomorska.pl


Poza pracą kibic sportowy na pełen etat. Fan dobrej muzyki, wycieczek rowerowych i gier planszowych.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.