Torunianie nie godzą się na falę nienawiści w mieście

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Olkowski
Joanna Maciejewska

Torunianie nie godzą się na falę nienawiści w mieście

Joanna Maciejewska

Toruńscy aktywiści przekazali wczoraj Michałowi Zaleskiemu apel, w którym żądają m.in. publicznego potępienia przejawów nienawiści.

- Kiedy powiedziałam mężowi, że w czasie marszu antyislamskiego wiele osób wołało „je... islam”, to zareagował zdziwieniem: A to tak można? - relacjonuje Ivka Macioszek, toruńska aktywistka. - Chciałabym, aby to zdziwienie było udziałem prezydenta. Jesteśmy mniej wiecej z tego samego rocznika i myślę, że podobnie powinniśmy odbierać kwestię kultury i godności człowieka.

Przypomnijmy, 11 lipca zorganizowano manifestację przeciwko rasizmowi i ksenofobii. W czasie pikiety grupa aktywistów zbierała podpisy pod apelem do prezydenta Michała Zaleskiego. Manifestacja i apel były reakcją na pobicie studenta z Turcji, do którego doszło w czerwcu na Bydgoskim Przedmieściu oraz na wrześniowy marsz przeciw Islamowi. - Władze miasta powinny, w naszej ocenie, reagować i nie dawać zgody na coś takiego - przekazuje radna Sylwia Kowalska. - Pobicie obcokrajowca i marsz, na który władze miasta wyraziły zgodę i nie podjęły działań, aby się temu przeciwstawić - to są przypadki z ostatnich miesięcy, na które nie wyrażamy zgody. Nie może być tak, że to mieszkańcy przejmują inicjatywę i zgłaszają do prakuratury tego typu incydenty.

Apel podpisany przez 103 osoby złożono wczoraj w Urzędzie Miasta. Zawarto w nim oczekiwania wobec władz Torunia w związku z falą nienawiści, która nie ominęła naszego miasta. W apelu czytamy: „(...) od władz miasta Torunia oczekujemy: 1. W formie publicznego przekazu potępienia przejawów nienawiści. 2. Nielegitymizowania stanowisk rasistowskich, poprzez wspólne uczestniczenie w imprezach publicznych. 3. Wzmocnienia działań policji oraz straży miejskiej dotyczących przestępstw z nienawiści. 4. Wspierania programów edukacyjnych ukierunkowanych na wychowanie dzieci i młodzieży w duchu tolerancji i praw człowieka w placówkach edukacyjnych. 5. Mecenatu miasta w zakresie działań propagujących tolerancję, w tym działań artystycznych, podejmowanych na rzecz zwiększenia świadomości mieszkańców Torunia w tematyce zagrożeń płynących z wszelkich przejawów nienawiści na tle rasowym, etnicznym, narodowościowym, religijnym i wyznaniowym oraz orientacji psychoseksualnej”.

W związku z apelem, Michał Zaleski wydał wczoraj oświadczenie. Zapewnia w nim, że w mieście nigdy nie było przyzwolenia na rasizm.

- W Toruniu nie było, nie ma i nie będzie przyzwolenia na chuligańskie wybryki i akty przemocy wobec kogokolwiek. Każdy przejaw nienawiści, w tym przede wszystkim na tle rasistowskim, jest publicznie potępiany przez władze miasta. (...) Prokuratura właśnie zakończyła śledztwo i skierowała sprawę do sądu po tym, jak podejrzenie przestępstwa zgłosił Urząd Miasta Torunia, sygnalizując, że w czasie marszu przeciwko islamizacji we wrześniu ubiegłego roku doszło do „mowy nienawiści” - czytamy w oświadczeniu.

Joanna Maciejewska

Od września 2015 roku pracowałam w toruńskim oddziale "Gazety Pomorskiej". Od stycznia 2021 pracuję we włocławskim oddziale. Piszę między inny materiały na tematy związane z edukacją, służbą zdrowia czy miejskimi inwestycjami. Moje materiały można znaleźć zarówno w papierowym wydaniu Gazety Pomorskiej, a także na stronach: pomorska.pl oraz wloclawek.naszemiasto.pl.


Prywatnie pełnoetatowa mama, od zawsze zauroczona poezją śpiewaną, teatrem i podróżami.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.