To nie są jaja, że brakuje u nas jaj!

Czytaj dalej
Fot. Sławomir Mielnik
Agnieszka Domka-Rybka, Lucyna Talaśka-Klich

To nie są jaja, że brakuje u nas jaj!

Agnieszka Domka-Rybka, Lucyna Talaśka-Klich

Nie dość, że podrożały, to jeszcze zdarzają się problemy, by je kupić - nawet w Biedronce i Lidlu.

- Na jaja zawsze był popyt, ale teraz to jest jakieś wariactwo - mówi Marek Klonecki, rolnik ekologiczny z Jeżewa (pow. świecki), który pomimo skoków cen na rynku nadal sprzedaje jaja od zielononóżek po złotówce za sztukę (80 gr/szt. bezpośrednio z gospodarstwa).

Na targowisku w bydgoskim Śródmieściu, pod koniec minionego tygodnia, jaja z konwencjonalnych gospodarstw kosztowały nawet 1,20 zł za sztukę.

Najtańsze były w dyskontach i marketach, ale i tam ceny ostatnio wzrosły o co najmniej kilkanaście procent. W piątek, w jednej z bydgoskich Biedronek, około południa zostały tylko jaja klasy M (4,49 zł za 10 szt.).

O ile wzrosły ceny jajek? Skąd się bierze problem z dostępnością jaj w sklepach? Czytaj w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 74% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Agnieszka Domka-Rybka, Lucyna Talaśka-Klich

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.