To miała być mała szkolna akcja. Teraz czeka na nią wielu inowrocławian

Czytaj dalej
Fot. Archiwum domowe Barbary Citkowicz
Dominik Fijałkowski

To miała być mała szkolna akcja. Teraz czeka na nią wielu inowrocławian

Dominik Fijałkowski

- Czy już wiecie kiedy inowrocławskie szkoły będę organizować darmowe strzyżenie włosów? - takie pytanie zadaje nam przed świętami wielu inowrocławskich Czytelników "Pomorskiej".

Akcja jest tak popularna, że dziś nikt nie wyobraża sobie, żeby któraś ze szkół kształcących przyszłych fryzjerów nie organizowała jej przez Bożym Narodzeniem. A wszystko to zasługa jednej osoby, Barbary Citkowicz, nauczycielki języka polskiego.

Był rok 1992

Wszystko rozpoczęło się 23 lata temu w nieistniejącym już Zespole Szkół im. Jana Klińskiego przy ul. Solankowej 21 w Inowrocławiu. Pani Barbara, osoba pełna energii i niesamowitych pomysłów, uczyła tam nie tylko polskiego, ale także opiekowała się szkolnym kołem PCK. Tworzyła je w dużej części młodzież kształcąca się we fryzjerskim fachu.

- Przed Bożym Narodzeniem wraz z uczniami postanowiliśmy zorganizować charytatywną akcję darmowego strzyżenia. Miał to być taki nasz miły gest w stosunku do osób znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji finansowej. Nie oczekiwaliśmy żadnej zapłaty. Każdy kto miał taką wolę, mógł ewentualnie wesprzeć symboliczną złotówką nasze koło PCK - wspomina inicjatorka przedsięwzięcia.
Przedświąteczne strzyżenie okazało się strzałem w dziesiątkę. Z roku na rok przybywało klientów, a uczniowie i ich opiekunka rozkręcili się do tego stopnia, że obok bożonarodzeniowego, wprowadzili też bezpłatne wielkanocne strzyżenie włosów. Wyszli nawet poza szkolne mury, strzygąc mieszkańców inowrocławskiego domu pomocy społecznej.

Pani Barbara podczas spotkania z uczniami rocznika 1992-1995.
Archiwum domowe Barbary Citkowicz Barbara Citkowicz, inicjatorka charytatywnego strzyżenia włosów.

Szkoła im. Kilińskiego została zlikwidowana. Barbara Citkowicz przeniosła się do Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Inowrocławiu, czyli popularnego "Gastronomika". Placówka ta oprócz kucharzy, kelnerów, hotelarzy, kształci też fryzjerów. Pani Basia miała więc z kim kontynuować akcję. Potem był jeszcze Zespół Szkół Zawodowych Rzemiosła. Tam także polonistka porwała swych uczniów do charytatywnego przedświątecznego strzyżenia włosów.

- W latach 1992-2015 podczas naszych akcji z usług fryzjerskiego narybku skorzystało kilka tysięcy osób. Duża ich grupa, to już stali klienci, którzy pamiętają pierwsze akcje organizowane w szkole przy ulicy Solankowej. Cieszę się, że moje dzieło trwa już 23 lata i ma swych kontynuatorów - słyszymy od pani Barbary.

Nauka nie poszła w las

23 lata akcji, to nie tylko tysiące zadowolonych klientów. To także rzesza uczniów, która spod skrzydeł Barbary Citkowicz wyfrunęła w świat. Wiele z tych osób osiągnęło zawodowy sukces. Ma własne salony fryzjerskie lub pracuje w renomowanych firmach tej branży.

W tym roku pani Barbara została zaproszona na spotkanie absolwentów rocznika 1992-1995 Zespołu Szkół im. Jana Kilińskiego. - U naszej pani Basi nie było taryfy ulgowej. Wysoko stawiała nam poprzeczkę, a my i tak gotowe byłyśmy pójść za nią w przysłowiowy ogień - tak wspominają swoją nauczycielkę uczestniczki spotkania.

A pani Barbra nie może się nachwalić swych dawnych uczennic. - Jestem z nich bardzo dumna - podkreśla.

Syn przejął pałeczkę

Barbara Citkowicz jest już na emeryturze. Zainicjowana przez nią akcja darmowego strzyżenia włosów prowadzona jest w kilku inowrocławskich szkołach.

W "Rzemieślniku" kontynuuje ją Dawid Citkowicz, syn polonistki, który także realizuje się w nauczycielskim fachu i jest opiekunem szkolnego koła PCK. On także tryska pomysłami. - Mama to prawdziwy wulkan, to człowiek, który ani chwili nie usiedzi w miejscu. Trudno będzie jej dorównać - komentuje Dawid Citkowicz.

Dominik Fijałkowski

Od 1992 roku jestem dziennikarz "Gazety Pomorskiej" w Inowrocławiu. Piszę o wszystkim, co dzieje się w Inowrocławiu, a głównie o tym co "piszczy" w miejscowym ratuszu. Opisuję też wydarzenia, które dzieją się w pozostałych miastach i gminach powiatu inowrocławskiego. Fotografuję imprezy sportowe, kulturalne, turystyczne... A zdjęcia z tych imprez zamieszczam na www.pomorska.pl i na www.inowroclaw.naszemiasto.pl. Prywatnie..., lubię dłuuuugie wyprawy rowerowe. I te krótsze też. Należę do Nadgoplańskiego Oddziału PTTK w Kruszwicy.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.