To był kochany przez wszystkich ksiądz

Czytaj dalej
Fot. nadesłane
Janina Waszczukjanina.waszczuk@pomorska.pl

To był kochany przez wszystkich ksiądz

Janina Waszczukjanina.waszczuk@pomorska.pl

Ukazała się nowa książka o prałacie śliwickiej parafii. Jej autorem jest Adam Węsierski.

W czwartek wieczorem w Gminnym Ośrodku Kultury była sesja popularnonaukowa o proboszczu śliwickiej parafii ks. Erhardzie Staniszewskim, który prawie pół wieku był proboszczem w Śliwicach. Mieszkańcy doskonale pamiętają ukochanego księdza i wspominają z łezką w oku. Na spotkaniu można było nabyć najnowszą publikację pt. „Studia z dziejów Tucholi i powiatu“, w której jeden dział jest poświęcony ks. Erhardowi Staniszewskiemu.

- Takie spotkania cieszą się ogromnym zainteresowaniem - informuje Andrzej Urbański, kierownik GOK. - Przywitaliśmy zebranych i głos zabrał autor książki, bo to on miał zebranym najwięcej do powiedzenia.

Jak zdradził nam Adam Węsierski, wypełnił testament proboszcza, bo gdy napisał pierwszą książkę o Śliwicach jeszcze wówczas kanonik żył i autor był u niego. - Ksiądz mnie chrzcił, bierzmował i znał dobrze. Powiedział mi tak: Adaś, ty piszesz o Śliwicach, może kiedyś napiszesz też o moim życiu - opowiada historyk. - Ta książka jest testamentem naszego kochanego proboszcza.

Adam Węsierski przypomniał życiorys ks. Staniszewskiego. - Skupiłem się na życiu po roku 35, kiedy działał w katolickich stowarzyszeniach oraz napisałem o pomocy charytatywnej księdza. Piszę również o tym, jak sprzeciwiał się reżimowi komunistycznemu. Zabronione było czytanie odezwy od biskupa, tylko śliwicki ksiądz i ks. Wrycza odczytali ją. Oczywiście przysłano mu urzędnika służb bezpieczeństwa. Duchowny odmówił współpracy z nimi. Były represje, nasłano nawet komornika na śliwicką parafię, ale mieszkańcy wykupili długi. Zabraniano organizować mu pielgrzymki, ale on się nie przejmował i nie poddawał - opowiada Węsierski. - Ksiądz odpowiedział im, że nie miał wakacji, to jak go aresztują to sobie odpocznie.

Adam Węsierski dodaje, że proboszcz był bardzo skromnym człowiekiem, nie miał samochodu, ani telewizora, ale był przez wszystkich kochany. Miał hobby - pszczelarstwo, co roku wysyłał Polakowi papieżowi miód ze swojej pasieki.

Śliwicka szkoła nosi imię zacnego patrona, dziś uroczystości z okazji 15-lecia nadania imienia placówce. Rozpoczną się o godz. 9 mszą świętą.

Janina Waszczukjanina.waszczuk@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.