To był bardzo... nudny rok z mocnym akcentem na koniec

Czytaj dalej
Fot. Aleksander Knitter
Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

To był bardzo... nudny rok z mocnym akcentem na koniec

Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

Minął rok. Jaki był on dla Chojnic? Pewnie każdy oceniłby go inaczej. Dla mnie, mimo drobnych potyczek władzy z opozycją, był nudny.

Pokuszę się o subiektywną ocenę 2015 roku w kilku kategoriach - takich samych, jakich wydarzenia ocenia szanowna kapituła w ramach „Dokonań Roku”.

Zacznę od tego, co mi najbliższe, a więc sport. Tu na pudle muszą znaleźć się piłkarze Chojniczanki (dobre miejsce w I lidze i dobra gra w pucharze Polski), Red Devils Chojnice (finał pucharu Polski), ale zwycięża Irmina Mrózek-Gliszczyńska, która uzyskała kwalifikację na igrzyska olimpijskie 2016 w Rio de Janeiro.

Imprezą roku jest dla mnie... referendum w sprawie odwołania straży miejskiej, bo jakby nie patrzeć „impreza” ta przyciągnęła największą liczbę osób z Chojnic - prawie jedną czwartą mieszkańców. Dzięki referendum mieliśmy sporo emocji w końcówce roku.

Jeśli chodzi o kulturę, to mam przed oczami, niestety, dom kultury. I na pewno nie jest to miły widok, bo wszyscy czekamy na jego nową odsłonę.

Wydarzenie? Postawiłbym jednak na mecz Chojniczanki z Legią Warszawa, którym żyło miasto i region.

Problem mam z gospodarką, bo mam wrażenie, że w 2015 roku nic tu znaczącego się nie podziało. Mamy kilka firm, radzą sobie lepiej lub troszkę gorzej, ale nic nowego na horyzoncie niestety nie ma.

Inicjatywa społeczna - tu na wielkie brawa zasłużyli inicjatorzy niedawnej akcji obdarowania świątecznymi prezentami uczniów Zespołu Szkół Specjalnych. Takie same podziękowania należą się jednak wszystkim, którzy zadbali o to, by paczki dla dzieciaków nie były puste.

Zabrakło mi w 2015 roku jakieś nowej inicjatywy, imprezy, wydarzenia czy też firmy. Mam wrażenie, że wszystko kręciło się identycznie jak w roku poprzednim. Może to moje skrzywiony nieco pogląd, bo co roku bywam ciągle na tych samych imprezach - od biegu noworocznego, przez Dni Chojnic, szarżę pod Krojantami po jasełka. Mam więc nadzieję, że 2016 rok mnie miło zaskoczy. Liczę na to.

Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.