Tej randki długo nie zapomni. Napastnicy też

Czytaj dalej
Fot. KPP Lipno
Justyna Juszczyńska

Tej randki długo nie zapomni. Napastnicy też

Justyna Juszczyńska

Mieszkaniec powiatu aleksandrowskiego umówił się na randkę z kobietą mieszkająca w Lipnie. To spotkanie okazało się dla 29-latka bardzo pechowe. Jego finałem są nie tylko siniaki na ciele. Jak do tego doszło?

Młoda kobieta, poznana pod koniec minionego roku za pośrednictwem towarzyskiego ogłoszenia, zaprosiła mężczyznę do siebie do domu. W trakcie spotkania do mieszkania weszło trzech mężczyzn. Z każdą chwilą stawali się coraz bardziej agresywni w stosunku do 29-latka. Mężczyzna był przetrzymywany wbrew swojej woli, przemocą zmuszony do podania numeru PIN swojej karty bankomatowej, która została użyta do wypłacenia pieniędzy z jego konta. Następnie, próbowali zmusić zastraszonego mężczyznę do podpisania umowy na zakup dwóch telefonów, które miał im przekazać. Nic im z tego nie wyszło, bo pokrzywdzony wykorzystał odpowiedni moment i przy pomocy innej osoby wezwał na miejsce policjantów.

Policjanci jeszcze w tym samym dniu zatrzymali podejrzewaną 28-latkę i jej znajomego rówieśnika, a następnego dnia - kolejnego z napastników. Przedstawiono im zarzuty: rozboju, pozbawienia wolności, pobicia, kradzieży oraz usiłowania zmuszania do określonego zachowania. Decyzją sądu troje podejrzanych zostało tymczasowo aresztowanych na trzy miesiące.

Lipnowscy śledczy, w toku dalszego postępowania, zgromadzili materiał dowodowy świadczący o tym, że aresztowanej trójce podejrzanych, pomagał jeszcze jeden mężczyzna. Podejrzewany 30-latek, wiedząc jednak o tym, że jest poszukiwany, przez ponad dwa tygodnie, na różne sposoby, ukrywał się przed policjantami. Wreszcie kryminalni namierzyli jego kryjówkę i zatrzymali go w jednym z mieszkań w mieście. 30-latek podzielił los kolegów i trafił na trzy miesiące do aresztu.

Trojgu jego wspólnikom grozi do 12 lat pozbawienia wolności, a jemu z racji kryminalnej przeszłości, znacznie zaostrzony wymiar kary.

Justyna Juszczyńska

Dziennikarstwem zainteresowałam się w szkole średniej, dlatego zdecydowałam się na studia w tym kierunku. Zaraz po studiach rozpoczęłam prace w tym zawodzie. Chętnie zajmuje się tematami społecznymi. W Gazecie Pomorskiej zaczęłam pracę w 2014 roku. Swoją przygodę z gazetą zacząłem w oddziale we Włocławku. Aktualnie pracuje w dziale online.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.