Sytuacja epidemiczna w Wieltonie opanowana. Spółka utrzymała ciągłość produkcji, jak to możliwe?

Czytaj dalej
Fot. Wielton/lodzkie.pl
Marcin Stadnicki

Sytuacja epidemiczna w Wieltonie opanowana. Spółka utrzymała ciągłość produkcji, jak to możliwe?

Marcin Stadnicki

Pod koniec lipca w wieluńskim zakładzie potentata w produkcji naczep i przyczep, firmy Wielton zdiagnozowano ognisko koronawirusa. Mimo dużej ilości potwierdzonych w tym czasie zachorowań na COVID-19 spółka poradziła sobie z problemem i zachowała nawet ciągłość produkcji. Obecnie zakażonych koronawirusem jest niespełna pół procent pracowników wieluńskiego zakładu.

Pod koniec lipca w wieluńskim zakładzie firmy Wielton, europejskiego lidera w produkcji naczep i przyczep i jednego z największych pracodawców w naszym regionie potwierdzono ognisko koronawirusa. Był to już drugi przypadek od początku pandemii, kiedy wirus zaatakował pracowników Wieltonu. Wcześniej zakażenia pojawiły się w zakładzie w maju.

W związku z pojawieniem się ogniska choroby w zakładzie 8 sierpnia rozpoczęto akcję masowego testowania pracowników Wieltonu skoordynowaną z służbami wojewody łódzkiego. W czasie, kiedy spółka borykała się ogniskiem choroby w wieluńskim zakładzie, powiat wieluński ze względu na dużą liczbę zakażeń został tzw. „czerwoną strefą”, gdzie przywrócono dodatkowe obostrzenia. Powiat strefę opuścił w sobotę 5 września, a jak wygląda sytuacja w Wieltonie?

Okazuje się, że problem jest już zażegnany. Spółka przy współpracy z władzami powiatu wieluńskiego i służbami wojewody łódzkiego skutecznie ograniczyła rozprzestrzenianie się koronawirusa. Jak informuje Wielton, obecnie spośród 1700 pracowników koronawirusem zakażonych jest 7 osób. To zaledwie 0,41 proc. załogi. Na kwarantannie przebywa z kolei 11 pracowników spółki. Wielton informuje także, że dotąd wirusa pokonało 139 osób pracujących w wieluńskim zakładzie.

Sytuacja wydaje się stabilizować. Niemal codziennie mamy pozytywne informacje o kolejnych ozdrowieńcach wśród naszej załogi. Nie możemy jednak tracić czujności. Musimy pamiętać o przestrzeganiu procedur i stale monitorować sytuację. - mówi Piotr Kuś, dyrektor zarządzający Wieltonu i wiceprezes spółki.

Ognisko koronawirusa nie wpłynęło także negatywnie na ciągłość produkcji w zakładzie a to między innymi dlatego, że wzrost potwierdzonych zakażeń wirusem wśród załogi i objęcie powiatu wieluńskiego czerwoną strefą zbiegł się w czasie z coroczną przerwą techniczną w zakładzie, która rozpoczęła się w drugim tygodniu sierpnia. W tym czasie testom pod kątem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 poddano 1200 pracowników. Wielton przeprowadził dodatkowo 500 komercyjnych testów wśród członków załogi.

Po zakończeniu przerwy technicznej liczba zakażonych była na tyle niska, że spółka mogła wznowić działalność nie ograniczając jej zakresu.

Dzięki temu utrzymaliśmy ciągłość produkcji. Zakażenia oraz zakwalifikowanie powiatu do czerwonej strefy nie wpłynęło na nasz łańcuch dostaw. Wszystkie komponenty i materiały niezbędne do produkcji były i są dostarczane na bieżąco. Nasze zakłady w Wieluniu bez przeszkód współpracują z pozostałymi efektywnie funkcjonującymi podmiotami z Grupy Wielton – wyjaśnia Piotr Kuś.

Sytuację epidemiologiczną udało się opanować dzięki dobrej współpracy spółki zarówno z władzami powiatu i służbami wojewody jak i wieluńskim sanepidem, co potwierdza jego dyrektor Barbara Sułkowska. Jak wyjaśnia, proces przekazywania informacji niezbędnych do prowadzenia dochodzenia epidemiologicznego i danych dotyczących kontaktów między pracownikami przebiegał właściwie, a spółka współpracowała w tym zakresie od momentu wykrycia pierwszego zakażenia.

Pozwoliło to nam na szybkie podejmowanie niezbędnych działań i decyzji. Przeprowadzenie badań przesiewowych na tak szeroką skalę było bardzo ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa osób pracujących w Wieltonie. Zapobiegło to dalszemu rozprzestrzenianiu się zakażeń. Na ten moment ognisko w Wieltonie jest wygaszone – zapewnia dyrektor sanepidu w Wieluniu.

Jak z kolei informuje Wielton, spółka jeszcze zanim powiat Wieluński znalazł się w czerwonej strefie, wprowadziła stosowne procedury i zmiany w organizacji pracy. Zapewniono między innymi dezynfekcję w zakładach, czy ograniczono bezpośredni kontakt między pracownikami. Powołano także specjalny sztab monitorujący sytuację w zakładach spółki i wdrożono procedury postępowania w przypadku wykrycia zakażeń między pracownikami.

Także w samym powiecie wieluńskim liczba zakażeń jest na tyle niska, że nie znajduje się on nie tylko w strefie czerwonej, ale nawet żółtej. W ciągu ostatniej doby na terenie powiatu wieluńskiego potwierdzono tylko jeden nowy przypadek zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Aktualnie na terenie powiatu na COVID 19 chorują 64 osoby.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marcin Stadnicki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.