Sypnęło nam Oscarami

Czytaj dalej
Fot. Aleksander Knitter
Maria Eichlermaria.eichler@pomorska.pl

Sypnęło nam Oscarami

Maria Eichlermaria.eichler@pomorska.pl

Roman Guzelak założył knebel Mariuszowi Paluchowi. By ten za dużo nie dowcipkował. Ale ten i tak nie wytrzymywał. Tytuł jednej z pieśni „Kaczki na rzece” jakoś mu się kojarzył...

Wiemy już, kto wpadł w oko kapitule Dokonań Roku. A wybór najlepszych z najlepszych wcale nie był łatwy, skoro w każdej kategorii było po kilka mocnych nominacji.

W dziedzinie kultury triumfowała Monika Michalewicz, instruktorka tańca i choreografka z Chojnickiego Centrum Kultury, która wraz ze swoimi podopiecznymi wywalczyła wiele medali na mistrzostwach nie tylko rangi ogólnopolskiej. W imieniu nieobecnej laureatki dziękowała jej mama.

W kategorii nauka i edukacja laury trafiły do Odyseuszy z Zespołu Szkół, którzy na światowych zawodach kreatywności zajęli drugie miejsce w Europie i siódme w świecie. - Trudno mi w to uwierzyć - wyznawała nieco oszołomiona opiekunka młodych ludzi, polonistka z LO im. Filomatów Chojnickich Joanna Glaza. - Żałuję, że nie ma tu ze mną na scenie całej naszej drużyny. A te zawody pokazały nam, że nie wystarczy tylko marzyć i tworzyć, trzeba też wielkiej kreatywności, żeby zdobywać fundusze. Dziękuję więc bardzo tym, którzy nam pomogli.

Za Imprezę Roku kapituła uznała Marbruk Triathlon Charzykowy. - Nie ukrywam, że jestem zaskoczony - mówił właściciel firmy Marbruk Marcin Kwiatkowski. - I już teraz zapraszam do pomocy 1 czerwca, bo na dziś mamy zgłoszenia od tysiąca zawodników...

Za najlepszą inicjatywę społeczną kapituła uznała zbiórkę krwi podczas Motoserca, które zainicjował klub motocyklowy Aurochs.

- Dziękuję, że kapituła nas dostrzegła - mówił Włodzimierz Wolski. - Chodzi o to, żeby pomagać. I nam się to udaje. W ub. r. zebraliśmy 300 l krwi. W tym jeszcze bardziej urozmaicimy imprezę, będą m.in. pokazy kaskaderskie i rozgrywki sportowe.

W dziedzinie sportu faworytką była i najwyższe laury dostała Irmina Mrózek-Gliszczynska, nasza żeglarka, która pojedzie na igrzyska olimpijskie do Rio de Janeiro. - Bardziej stresuje mnie wypowiadanie się na scenie niż zawody - śmiała się laureatka. - Ludzie gratulują mi nominacji i ja się bardzo cieszę, ale apetyt oczywiście rośnie i chciałabym tam coś pokazać. A tak w ogóle zapraszam dzieciaki do klubu, tam są wielkie możliwości...

W kategorii gospodarka koperty nie było, bo zwycięzcami są wszyscy. W gronie wyróżnionych znaleźli się: Wojciech Libera, Wojciech Pestka, Andrzej Klonowski, Józef Urbaniak, Krzysztof Babiński, pp. Peplińscy, Leszek Pestka, Roman Lemańczyk oraz Remigiusz Ossowski-Narloch.

Jak to spointował Krzysztof Babiński, po takiej dawce dopalaczy, jaką na Dokonaniach otrzymują przedsiębiorcy, na pewno dojdzie do spotkania za rok...

Szeregi filantropów zasilą Marek Adamczewski, Tomasz Szatkowski, Stanisław Gospodarek i Katarzyna Żak. Ta ostatnia odbierze statuetkę osobiście w ratuszu 18 marca. - Żeby być filantropem, trzeba mieć ogromne serce i wiele empatii - gratulowała Grażyna Winiecka. - I zasobne konto - podpowiadał Mariusz Paluch, który wraz z Romanem Guzelakiem, szefem Promocji Regionu Chojnickiego prowadził galę.

Rozmnożyła się bardzo kategoria Osobowości Roku, w której też nie wybierano zwycięzców. Na scenie gratulacje odebrali więc razem: Bogumiła Lange, Kazimierz Poteracki, Kazimierz Lemańczyk, Jacek Knopek, Jan Sabiniarz i Jerzy Warczak.

Jak pięknie powiedział Jan Sabiniarz, to ludzie są duchem tej ziemi i dla nich warto coś robić. - Jestem zaskoczony, że tak wielu ludzi robi tak wspaniałe rzeczy - mówił.

Niespodzianką był dla Jerzego Warczaka prezent od śpiewaczki Aleksandry Kucharskiej-Szefler, która pochodzi z Czerska i zaczynała swoją muzyczną karierę w zespole „Kaszuby” prowadzonym w Czersku przez Warczaka. Na to samo zasłużył także Roman Guzelak, który był wówczas gawędziarzem w zespole, ale - jak wspominał Warczak - bardzo nieśmiałym i na scenę trzeba było go wypychać niemal kolanem..

To właśnie Aleksandra Kucharska-Szefler i Wojciech Winnicki z towarzyszeniem Witosławy Frankowskiej uświetnili wieczór wykonaniem kaszubskich pieśni. I zrobili to olśniewająco.

A na koniec był apel o datki, by ratować życie Laury Szulc, którą czeka operacja.

Maria Eichlermaria.eichler@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.