Strażacy w powiecie radziejowskim skuteczniej ratują życie i mienie, bo mają nowy sprzęt

Czytaj dalej
Fot. Jolanta Młodecka
Jolanta Młodecka

Strażacy w powiecie radziejowskim skuteczniej ratują życie i mienie, bo mają nowy sprzęt

Jolanta Młodecka

Druhowie jednostek OSP rozpoczynają kampanię sprawozdawczo-wyborczą. Chcą ocenić swoje dokonania i wyznaczyć nowe zadania.

Ochotnicze straże są na wsiach siłą nie do przecenienia. Nie tylko z racji podstawowych zadań, jak ratowanie ludzkiego życia i dorobku materialnego, ale też funkcji społecznych i kulturalnych, jakie spełniają w środowisku.

W powiecie radziejowskim ochotnicze straże funkcjonują w każdej gminie. W 33 jednostkach gotowych do akcji jest ponad tysiąc druhów. Dziewięć jednostek we wszystkich gminach, poza gminą Radziejów, wpisanych jest do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.

Taki wpis przynosi większy zaszczyt, ale też większe wymagania wobec druhów. Nie tylko dotyczące wiedzy, umiejętności i większej sprawności, ale też lepszego wyposażenia w sprzęt ratowniczy i gaśniczy. To dlatego, gdy następuje jego przydział, te jednostki brane są pod uwagę w pierwszym rzędzie. Przykładem tego jest gmina Dobre, gdzie do dwóch jednostek: w Dobrem i Krzywosądzy - trafiły dwa nowe strażackie pojazdy, ufundowane m.in. przez władze samorządowe.

- Tego sprzętu jest zresztą coraz więcej . W ostatnich czterech latach do naszych jednostek trafiły między innymi nowe samochody, łodzie motorowe, pompy strażackie i inny sprzęt gaśniczy i ratowniczy - zapewnia Roman Szczerbiak, prezes Zarządu Powiatowego OSP w Radziejowie. - To dzięki wsparciu samorządu wojewódzkiego, ale także gminnych władz.

Załogi strażackich jednostek to głównie seniorzy, bardzo często kontynuujący rodzinne tradycje strażackie, które szczególnie na wsi są bardzo silne.

Ale nie brakuje też młodych ludzi. Drużyny młodzieżowe funkcjonują w Dębołęce, Piotrkowie Kuj. i Osięcinach. Zaś w Woli Skarbkowej działa drużyna składająca się z samych pań.

Co ich przyciąga do ochotniczej straży? - Między innymi możliwość zdobycia dodatkowych umiejętności i uprawnień, medycznych, czy technicznych, bo przecież jednostki wyposażane są w coraz bardziej nowoczesny sprzęt, wymagający fachowej obsługi - mówi Roman Szczerbiak. - Myślę też, że dużym magnesem jest możliwość wyżycia się sportowego w wielu zawodach i turniejach, które organizujemy.

Jolanta Młodecka

Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Pracę dziennikarską rozpoczęłam w 1975 r. w rozgłośni oraz czasopiśmie "Alchemik" w Zakładach Azotowych" Włocławek. Byłam redaktorem naczelnym pisma. W 1989 r. przeszłam do oddziału włocławskiego "Gazety Pomorskiej". Zostałam kierownikiem oddziału. Oddelegowana zostałam następnie do "Głosu Szczecińskiego". Następnie pracowałam w oddziale w Brodnicy. Zakładałam oddziały gazety w Radziejowie, Aleksandrowie Kuj. i Ciechocinku. Ocenie współpracuję z "Gazetą Pomorską" we Włocławku.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.