Straż pożarna czy ogniowa? [Rzecz o języku]

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Zarzycki
Jsn

Straż pożarna czy ogniowa? [Rzecz o języku]

Jsn

W Kwaśniewicach stanął w ogniu dom. Jedzie, jedzie straż ogniowa, trąbka gra, sam komendant dziś prowadzi wóz (...) Dzielnych zuchów ma ogniowa straż” - śpiewał przed laty Piotr Janczerski z grupą skiflową NO TO CO.

I właśnie o tę straż ogniową upomniało się ostatnio kilkoro czytelników i telewidzów, uznających - zgodnym chórem - straż pożarną za rusycyzm.

A duch się ogniem pożarnym zapali” (Słowacki), „Miastu brak straży ogniowej, brak sikawek, brak narzędzi pożarnych. (Sienkiewicz)

Tymczasem „pożarny” to stary przymiotnik utworzony przyrostkiem -ny od podstawy słowotwórczej „pożar”, dopiero później wyparty przez formę „pożarowy”, tak jak starsze są brzmienia: biedrzny, duszny, metalny, począteczny, konieczny czy abecadlny, zastąpione przez dzisiejsze postacie: biodrowy, duchowy, metalowy, początkowy, końcowy, abecadłowy. Wariant „pożarny” spotkać można w wielu tekstach literackich: „A duch się ogniem pożarnym zapali” (Juliusz Słowacki, 1809-1849), „Miastu brak straży ogniowej, brak sikawek, brak narzędzi pożarnych” (Henryk Sienkiewicz, 1846-1916), „Ulice oświecał jeszcze odblask łuny pożarnej” (Wiktor Gomulicki, 1848-1919). Dziś funkcjonuje tylko w powszechnie używanej zbitce wyrazowej „straż pożarna”, utrwalonej chociażby w wierszu Jana Brzechwy (1900-1966) „Pali się!”: „A na Browarnej od dymu czarno, wszyscy czekają na straż pożarną”.

U zacytowanego wyżej Sienkiewicza mamy, z jednej strony, narzędzia pożarne, a z drugiej - straż ogniową. Jak pisał prawie pół wieku temu prof. Witold Doroszewski, „w byłym zaborze carskim używane było wyrażenie straż ogniowa, bo straż pożarną zaczęto odczuwać jako rusycyzm, w zaborze austriackim natomiast takie skojarzenia nie powstawały, toteż tam utrzymała się straż pożarna; niektórzy występowali nawet przeciwko straży ogniowej, dopatrując się w niej wpływu konstrukcji niemieckiej Feuerwehr - terminu wprowadzonego do języka niemieckiego w roku 1841”.

A na Browarnej od dymu czarno, wszyscy czekają na straż pożarną” (Brzechwa), „Ulice oświecał jeszcze odblask łuny pożarnej. (Gomulicki)

We współczesnej polszczyźnie uznajemy straż pożarną i straż ogniową za równorzędne warianty, z tym że ta pierwsza ma status oficjalnej nazwy instytucji i dlatego nieuchronnie jest częściej używana.

Brzmienie rzeczownika „straż” - dopowiedzmy - ukształtowało się pod wpływem języka czeskiego. Najpierw była to „stroża”: „Położył jeśm strożą ustom moim” (Psałterz floriański z XIV/XV w.), „Jest strożą myśli” (fragment kazania z XIV w.). Pierwotna grupa głoskowa „ro” zachowała się w stróżu. „Strażnik” i „strażak” mają w sobie już wtórne „ra”. Pytany często o różniące te dwa słowa przyrostki -nik i -ak niezmiennie podkreślam ich komunikacyjną funkcjonalność: dzięki nim odróżniamy kogoś, kto - ogólnie - nad czymś czuwa, od kogoś, kto chroni przed pożarem, a w razie potrzeby z nim się zmaga.

Jan Miodek

Jsn

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.