Straż Miejska ma się zmienić? Ale właściwie jak?

Czytaj dalej
Fot. Maria Eichler
Maria Eichlermaria.eichler@pomorska.pl

Straż Miejska ma się zmienić? Ale właściwie jak?

Maria Eichlermaria.eichler@pomorska.pl

W trakcie spotkania burmistrza Arseniusza Finstera ze strażnikami dotarł do magistratu list od jednego z obywateli z żądaniem, aby burmistrz zaprzestał kampanii referendalnej w urzędzie, bo tego zabrania prawo.

Nadawca (niewymieniony przez burmistrza z nazwiska) zasięgnął w tej mierze opinii komisarza wyborczego i uzyskał potwierdzenie, że taka praktyka jest nie na miejscu.

- Ja nie robię żadnej kampanii - tłumaczył do kamer burmistrz. - Tylko wyjaśniam wiele spraw, a moje spotkanie ze strażnikami ma charakter organizacyjny. Staram się realizować postulaty mieszkańców.

Nie ukrywał jednak w pierwszej części spotkania, że w obliczu referendum chce straż modernizować, bo jego zdaniem powinna w mieście zostać. Stwierdził też, że wprost nie będzie nakłaniał do tego, by w referendum nie brać udziału, ale by rozważyć, czy trzeba na nie iść.

Strażnikom wrzucił na ruszt parę sugestii, jakie wynikały z jego rozmów z samorządowcami z osiedli i z przedstawicielami służb i instytucji. A także pomysły własne. Chciał, by wypowiedzieli się, czy straż może być jeszcze bardziej pomocnicza niż jest, czy stać ją na empatię, nawet był skłonny zafundować w tej mierze psychologa albo pedagoga. Dociekał, jak to jest z patrolami, czy mogą być jednoosobowe i niekoniecznie siedzące pół godziny w aucie...

Sugerował, że byłoby dobrze, gdyby na patrolach interwencyjnych strażnicy mieli kamerki i by byli bardziej widoczni na osiedlach. By od razu nie karali, a sprawdzali, co delikwent ma na sumieniu i czy to jest jego pierwszy raz...

Strażnicy tłumaczyli, że mają dużo empatii dla tych, którzy są na bakier z przepisami, ale swoją robotę zrobić muszą. Po to są. A jak już mowa o empatii, to Maciej Ostrowski przytoczył określenia, jakie znalazł na jednym z portali w odniesieniu do swojej profesji, wśród których „darmozjady” było najłagodniejszym.. - Jesteśmy dziwnym społeczeństwem - podsumował ten wątek Arkadiusz Megger, zastępca komendanta SM. - Jak posłuchać ludzi, to nauczyciele nie uczą, lekarze nie leczą, urzędnicy tylko piją kawę...

- To jakiś mit, że my mamy tylko dwuosobowe patrole - prostował Ostrowski. - Przecież połowa z nich to jednoosobowe - pieszo, na rowerze, autem... I, co ciekawe, ludzie się dziwią, jak widzą nas na rowerze, a przecież to normalne.

Co do kamerek nikt nie miał nic przeciw, ale komendant straży Tadeusz Rudnik podkreślał, że trzeba sprawdzić, czy prawnie jest to dozwolone. Megger wyjaśniał, że może się zdarzyć, iż strażnicy trochę dłużej będą w aucie, ale być może wtedy robią notatki z interwencji, co jest ich obowiązkiem.

Jeden ze strażników zaproponował, by była lepsza informacja o działaniach strażników, a może nawet przydałby się tej formacji rzecznik.

Maria Eichlermaria.eichler@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.