(mo)

Stary Browar wciąż niszczeje

Stary Browar wciąż niszczeje Fot. Jacek Smarz
(mo)

Właściciele za brak remontu Starego Browaru, powinni zapłacić 520 tys. zł kary. Jednak od kilku lat urzędnicy nie wyegzekwowali należności.

25 lutego, na sesji Rady Miasta Torunia, radny Maciej Cichowicz (CzM) złożył pytania do prezydenta miasta: 1. Jaka kwotę kary umownej udało się wyegzekwować? 2. Jeżeli nie udało się wyegzekwować wszystkich kwot, to proszę o informację, jakie działania podejmował urząd w celu ich uzyskania? 3. W jaki sposób urząd zabezpieczył interesy GMT w zakresie potencjalnych roszczeń?

10 marca radny doczekał się odpowiedzi prezydenta Michała Zaleskiego na pytania dotyczące egzekucji kary umownej za brak remontu Starego Browaru.

- Spółka Hotele Solaris w likwidacji została wezwana do uiszczenia 520 tys. zł tytułem kar umownych. Ze sporządzonego 25 lutego br. wykazu wynika, że spółka nie posiada żadnego majątku i zgodnie z oświadczeniem likwidatora nie jest w stanie spłacić świadczeń - tłumaczy prezydent.

Przypomnijmy, że w 2006 roku miasto, sprzedając Stary Browar spółce kontrolowanej przez biznesmena Krzysztofa Mielewczyka za 3 mln zł, zobowiązało go do remontu w ciągu pięciu lat. Remont nigdy nie ruszył, a prawo własności zabytku przenoszono wielokrotnie ze spółki na spółkę. W browarze nie powstał hotel, choć biznesmen roztaczał wizje od trzech gwiazdek po Hiltona.

13 września 2013 roku Krzysztof Mielewczyk zginął w katastrofie śmigłowca. Schedę po nim wzięła żona, poseł Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk, ale w ograniczonym zakresie. Urząd Miasta Torunia tymczasem od lat, jak zapewniał, próbował wyegzekwować karę umowną. Bez skutku.

- Składając zapytanie, prosiłem o dane na temat działań, jakie podejmowali urzędnicy. Teraz prezydent odpowiedział mi, że w tej kwestii powinien zwrócić się do Komisji Rewizyjnej Rady Miasta, która ma uprawnienia kontrolne. Boję się, że to strata energii. Gdy ostatnio wnioskowałem, by komisja skontrolowała rewitalizację Dworca Głównego, odrzuciła mój wniosek - mówi radny Cichowicz.

Tymczasem pusty Stary Browar jest dewastowany. Znów wyłamano tu część drzwi, od ul. Piernikarskiej. To już jednak problem nowego właściciela - spółki DSE z Gdańska.

Autor: (mo)

(mo)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.