Sprzedaż ciągników w dołku, ale jest nadzieja

Czytaj dalej
Fot. Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich

Sprzedaż ciągników w dołku, ale jest nadzieja

Lucyna Talaśka-Klich

Gospodarze z Kujaw i Pomorza ponieśli w 2016 roku tak duże straty, że odbiło się to na sprzedaży nowych ciągników. Spadek był największy w kraju. Co było tego przyczyną?

- Zbiedniałem, więc nie kupiłem ciągnika, chociaż od dawna z synem planowaliśmy taki zakup - mówi rolnik z powiatu inowrocławskiego. - Takich jak ja w Polsce jest więcej, bo poprzedni rok był trudny dla rolników, na Kujawach i Pomorzu sporo upraw wymarzło.

U nas największy spadek

- W woj. kujawsko-pomorskim notujemy największy procentowy spadek rejestracji: o 44 proc., do poziomu 661 szt. (o 522 szt. mniej niż w 2015 roku) - podaje Hubert Seliwiak z Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych.

Z danych izby wynika, że w 2016 roku zarejestrowano w kraju 9607 szt. nowych ciągników, to aż o 3489 sztuk mniej niż w 2015 roku, co daje spadek o 26,6 proc.

Rafał Krzoska, który gospodaruje w Zalesiu (woj. pomorskie) nadal zamierza kupić ciągnik: - Mam dwa, ale potrzebny mi silniejszy, o mocy stu koni mechanicznych - mówi. - Złożyłem wniosek o unijną pomoc na modernizację gospodarstwa i mam nadzieję, że ją otrzymam.

W grudniu nieco powiało optymizmem. W Polsce zarejestrowano 1194 ciągników nowych (w tym 1128 szt. pochodzenia krajowego). Hubert Seliwiak zwraca uwagę, że to ponad dwukrotnie więcej niż miesiąc wcześniej (580 szt.) oraz 126 szt. mniej niż w grudniu 2015 roku (-9,5 proc.). Taki trend nazywa efektem końcówki roku, gdy sprzedaż zwykle przyspiesza.

Straty na polach wyhamowały sprzedaż

Leszek Pulikowski, właściciel Hurtowni Rolnik w Strzelnie: - Sprzedaż ciągników w minionym roku była słaba. To efekt przede wszystkim tego, że rolnicy ponieśli spore straty na polach.

- Na Kujawach i Pomorzu straty były bardzo duże, i to nie tylko z powodu wymarznięć - mówi Wacław Górny, właściciel firmy Inter-Vax w Żninie. - Rolnicy walczyli także ze skutkami suszy, a gdy był czas na żniwa, to zaczęło padać i niektóre zboża poprzerastały. To nie był czas sprzyjający inwestycjom w gospodarstwach, dlatego w minionym roku moja firma sprzedała 83 ciągniki, a w 2015 roku - 136. Brak unijnych programów pomocowych także przyczynił się do mniejszej sprzedaży.

- Podejrzewam, że w marcu- kwietniu przybędzie rejestracji nowych ciągników, bo wtedy rolnicy będą realizować unijne wnioski o dotacje - dodaje Rafał Krzoska.

PIGMiUR podaje, że niemal we wszystkich regionach spadła średnia moc rejestrowanych nowych ciągników, tylko w kujawsko-pomorskim urosła znacznie z 82,7 KM do 91,7 KM. - W minionym roku najwięcej sprzedałem ciągników o średniej mocy 85 KM - twierdzi Leszek Pulikowski. - Te mocniejsze stanowiły ok. 10 proc.

Jest nadzieja, 
ale nie ma wiary w cud

Sprzedawcy ciągników wierzą, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego. Także dlatego że w drugim półroczu minionego roku ceny mleka w skupie odbiły się od dna, także producenci wieprzowiny przestali dokładać do produkcji.

- Nie wierzę jednak, że będzie to znaczący wzrost sprzedaży - dodaje Górny. - Owszem, rolnicy, którzy złożyli wnioski o unijną pomoc, sprawdzają oferty, dopytują, ale dofinansowanie do ciągników może otrzymać znacznie mniej osób niż w poprzednich latach.

Lucyna Talaśka-Klich

Kieruję wspaniałym zespołem dziennikarzy, którzy rozkłada gospodarkę na czynniki pierwsze i tłumaczy Czytelnikom w jaki sposób ekonomia wpływa na życie przeciętnego Kowalskiego. Moim konikiem jest rolnictwo. Konie także są moją pasją, szczególnie huculskie i rasy wielkopolskiej.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.