Spirala nienawiści [komentarz]

Czytaj dalej
Fot. Francois Mori
Roman Laudański

Spirala nienawiści [komentarz]

Roman Laudański

Tak zwane Państwo Islamskie pochwaliło się, że to ich żołnierze przeprowadzili zamach na kilkoro wiernych w kościele w niewielkim miasteczku w Normandii.

No jeśli ich „żołnierze” byli tak dzielni, żeby poderżnąć gardło księdzu staruszkowi, to rzeczywiście mają powód do chluby i chwały. Nazywanie ich „żołnierzami” jest absolutną nieodpowiedzialnością. To najwyżej zbrodniarze i bandyci, którzy mordują niewinnych ludzi. Zastrzelenie ich przez antyterrorystów wydaje się jedynym wyjściem. Przecież nie powstanie specjalny trybunał, który osądzi ich zbrodnie. Tylko ich śmierć powstrzyma ich zbrodnie. Przecież marzą o śmierci, sami chcą pozbawić się życia. Ileż trzeba mieć w sobie nienawiści, żeby zdecydować się na taki krok?!

Kiedy w światowych raportach pojawia się informacja, że chrześcijanie są grupą religijną, która najczęściej doświadcza dziś przemocy - za bardzo nie chcemy w to wierzyć. Zamordowanie księdza we Francji nagłośni te zbrodnie, ale nie doprowadzi do opamiętania szaleńców, którym marzy się powrót do wojen religijnych. Powróci nienawiść. Pewnie za chwilę zapłoną na Zachodzie meczety, a spirala nienawiści ze strony skrajnych środowisk prawicowych skupi się na żyjących spokojnie muzułmanach. A kiedy już wypali się nienawiść - znowu będzie można ze sobą rozmawiać.

Wygląda na to, że terroryści przygotowali kampanię, która ma zastraszyć Zachód i zmusić do zaprzestania nalotów w Syrii i Iraku. Nalotów będzie więcej, a Zachód nie da się zastraszyć.

Absolutnym przeciwieństwem tego, co dzieje się w Niemczech i Francji, są rozpoczęte w Krakowie Światowe Dni Młodzieży. Entuzjazm młodych, chęć spotkania, poznania innych i wspólnej modlitwy daje nadzieję, że ten świat może inaczej wyglądać. A może jest tak, że terroryści przestraszyli się papieża Franciszka i atakując niewinnych w tym czasie, dają dowód swojej bezsilności?

Roman Laudański

Nieustającą radością w pracy dziennikarskiej są spotkania z drugim człowiekiem i ciekawość świata, za którym coraz trudniej nam nadążyć. A o interesujących i intrygujących sprawach opowiadają mieszkańcy najmniejszych wsi i największych miast - słowem Czytelnicy "Gazety Pomorskiej"

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.