Smutne świętowanie [komentarz]

Czytaj dalej
Fot. Szymon Starnawski
Adam Willma

Smutne świętowanie [komentarz]

Adam Willma

Czy wiecie Państwo, jakie dziś święto? Jeśli nie, nie ma powodów do wstydu, bo nie dość, że święto się zdewaluowało, to na dodatek nie bardzo jest co świętować.

Smutne świętowanie [komentarz]
archiwum Adam Willma, autor komentarza.

Dziś Dzień Europy. Tak, to nie pomyłka. Choć Unia Europejska celebrować będzie 9 maja, dwie dekady wcześniej identyczne święto ustanowiła Rada Europy. Tyle że 5 maja. Tego dnia świętuje cała Europa, ta z Bośnią, Ukrainą, Rosją. A nawet z Turcją, Gruzją, Armenią i Azerbejdżanem (!).

Zupełnie cichutko nadchodzi sobie właśnie w Europie potężna zmiana. Najpóźniej z końcem czerwca Unia wprowadzi bezwizowy ruch dla obywateli Turcji, Ukrainy, Gruzji i Kosowa. Około 127 milionów ludzi uzyska prawo bezwizowego wjazdu i swobodnego podróżowania po krajach Schengen. Stosowny dokument czeka jeszcze tylko na podpisy Komisji Europejskiej. To cena za kryzys imigracyjny, na który Unia nie ma pomysłu (oprócz coraz większych wypłat ze wspólnotowej kasy). Konsekwencje otwarcia granic trudno oszacować. Turcja jest krajem, który nagminnie łamie dziś prawa człowieka. Szacuje się, że co najmniej kilkaset tysięcy tureckich Kurdów miałoby prawo do azylu jako uchodźcy polityczni. Ukraina to kraj znajdujący się ciągle w stanie wojny i na skraju upadłości. Kosowo do dziś nie zostało uznane przez wiele państw na świecie (w tym kilka należących do Unii Europejskiej!), za to powszechnie uznawane jest za europejską stolicę korupcji. A wszystko w sytuacji, gdy Unia od wielu lat nie jest w stanie wymóc ruchu bezwizowego z USA dla kilku swoich członków (w tym Polski).

Unijni urzędnicy wiercą dziurę w kadłubie, który już dziś zalany jest do połowy wodą. W 2004 roku, po wielu wyrzeczeniach, wstępowaliśmy do tej spokojniejszej, bezpieczniejszej Europy. Minęła dekada, a Unia jak gąbka nasącza się wszelkimi problemami tej części świata. I ich beznadzieją. Europolitycy zapłacą za to niebawem słony rachunek. Jako zwolennik europejskiego projektu piszę to z wściekłością.

Adam Willma

Żyjący w coraz mniej oczywistym świecie ze stałym uczuciem deja vu. Nałogowy słuchacz ludzkich historii i muzyki sprzed trzech stuleci.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.