(ML)

Skierowanie do szpitala nie gwarantuje przyjęcia na oddział

Rocznie do szpitala na Batorego trafia 15 tysięcy pacjentów, 13 tysięcy otrzymuje odmowę przyjęcia. Przyczyny są różne. Fot. Sławomir Kowalski Rocznie do szpitala na Batorego trafia 15 tysięcy pacjentów, 13 tysięcy otrzymuje odmowę przyjęcia. Przyczyny są różne.
(ML)

Dostaliście skierowanie do szpitala? To wcale nie oznacza, że na pewno zostaniecie do niego przyjęci. O przyjęciu do szpitala decyduje lekarz dyżurujący na izbie przyjęć. To on bada pacjenta.

- Co robić? Do kogo się zwrócić? - zastanawia się pan Andrzej (imię zmienione), którego żona kilkakrotnie była odsyłana z izby przyjęć Specjalistycznego Szpitala Miejskiego w Toruniu.

- W piątek 16 września około godz. 5 rano żona moja Marzena, lat 70, zemdlała w domu i pogotowie ratunkowe odwiozło ją do szpitala miejskiego przy ul. Batorego - relacjonuje mężczyzna. - Po kilkugodzinnym pobycie na izbie przyjęć została wypisana z odmową przyjęcia do szpitala ze stwierdzeniem, iż nie kwalifikuje się do leczenia, chociaż faktyczny stan zdrowia był taki sam, jak przed przyjęciem. W wypisie wpisano, iż omdlenie powstało w wyniku chwilowego spadku ciśnienia u chorej.

Jak dodaje mężczyzna, po dwóch dniach z powodu pojawienia się ponownego stanu bliskiego omdlenia jego żona została ponownie skierowana do szpitala przez lekarza w Citomedzie. Po kilkugodzinnym pobycie na izbie przyjęć znów nie została przyjęta do szpitala, mimo odczuwania silnych bólów brzucha, gdyż „wszystkie przeprowadzone badania nie kwalifikują do leczenia szpitalnego”.

Następnego dnia ok. godz. 8.30 podczas wizyty u lekarza rodzinnego 70-letnia kobieta została ponownie skierowana do szpitala z uwagi na stan bliski omdlenia i bóle w rejonie brzucha i klatki piersiowej. - O godz.11.45 otrzymałem wiadomość, iż żona nie została przyjęta i zostanie odwieziona do domu z zaleceniem leczenia psychiatrycznego, ponieważ powodem wszelkich bólów i omdleń jest ponoć podłoże psychiczne - zaznacza mąż pacjentki. - Chciałbym zaznaczyć, iż żona oczekuje na wykonanie gastroskopii z uwagi na podejrzenie choroby układu pokarmowego, a w trakcie badań szpitalnych nie wykonano tego badania, tylko prześwietlenie. Dlatego uważam, że zdiagnozowanie psychicznych przyczyn tego stanu chorej, bez wykonania wszystkich niezbędnych badań jest nieprawidłowe. Prosiłbym o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, bo nie wiem, co o tym myśleć.

Co mówi na temat tego konkretnego przypadku dyrekcja Specjalistycznego Szpitala Miejskiego? - Rzeczywiście, pacjentka była u nas trzykrotnie. Miała przeprowadzony szeroki zakres badań diagnostycznych, wraz z tomografią komputerową oraz badania laboratoryjne - tłumaczy Krystyna Zaleska, dyrektor szpitala. - Była konsultowana przez specjalistów, neurologa, chirurga i kardiologa. Każdy z trzech różnych lekarzy dyżurnych, który ją badał, stwierdził, że nie ma potrzeby zatrzymywania jej w szpitalu. Nie wskazywały też na to wyniki badań. Trudno powiedzieć, jak zachowałby się czwarty lekarz.

Jak dodaje dyrektor Krystyna Zaleska, w ciągu roku mają 15 tysięcy hospitalizowanych pacjentów i 13 tysięcy odmów przyjęcia do szpitala. Za każdym razem decyzję podejmuje nie lekarz kierujący ale lekarz dyżurny, przyjmujący. Jeśli ta pacjentka nadal źle się czuje, ma dolegliwości ze strony układu pokarmowego, powinna skontaktować się ze szpitalem.

A co w kwestii przyjęć i odmów przyjęć do szpitala wynika z przepisów? - zapytaliśmy w NFZ.

- O przyjęciu pacjenta do szpitala zawsze decyduje lekarz dyżurny izby przyjęć czy szpitalnego oddziału ratunkowego - podkreśla Barbara Nawrocka, rzecznik kujawsko-pomorskiego oddziału NFZ. - W przypadku odmowy pacjent zawsze ma prawo poprosić lekarza o pisemne uzasadnienie takiej decyzji. Może też złożyć pisemną skargę do funduszu.

Rzecznik Nawrocka zaznacza, że docierają do nich skargi z całego województwa kujawsko-pomorskiego na odmowy przyjęć do szpitali, w tym nawet pacjentów zapisanych na zabiegi planowe. Inna sprawa, że wciąż do izb przyjęć i szpitalnych oddziałów ratunkowych trafiają osoby, które powinny być przyjęte w nocnej i świątecznej pomocy.

Autor: (ML)

(ML)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.