Siódme klasy dostają nieźle w kość. Rzecznik praw dziecka w akcji

Czytaj dalej
Fot. Piotr Krzyżanowski
Ewa Abramczyk-Boguszewska

Siódme klasy dostają nieźle w kość. Rzecznik praw dziecka w akcji

Ewa Abramczyk-Boguszewska

Rzecznik praw dziecka ujmuje się za przeciążonymi nauką siódmoklasistami. Jednak zdaniem MEN, to nie wina reformy, lecz nauczycieli.

- W trzy dni w tygodniu siedem lekcji, raz osiem, a raz sześć - wylicza pani Beata, mama siódmoklasistki z Bydgoszczy. - Tak wygląda plan lekcji mojej córki. Prawie z każdego przedmiotu jest do odrobienia zadanie domowe, ciągle są kartkówki i sprawdziany. Weekendy spędza głównie nad książkami. Byłam wielką zwolenniczką powrotu do 8-klasowej podstawówki, ale nie tak to miało wyglądać! Dzieci nie mają czasu nawet na odpoczynek, nie mówiąc już o realizowaniu swoich pasji. Czy to jest normalne? Bo moim zdaniem, nie!

Rodzice siódmoklasistów twierdzą, że ich dzieci mają za dużo nauki i nie wystarcza im czasu na odpoczynek ani rozwijanie zainteresowań. O pomoc poprosili rzecznika praw dziecka. Więcej o sprawie w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ewa Abramczyk-Boguszewska

Zajmuję się edukacją w kraju i regionie. Piszę o tym, co dotyczy uczniów i ich rodziców, nauczycieli, a także studentów. Bliskie są mi zarówno ich problemy, jak i sukcesy. Interesują mnie również zagadnienia dotyczące zmian w prawie oświatowym i obejmujące szkolnictwo wyższe.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.