Sfałszowane masło z Masmalu zjedliśmy już dawno. Ale jeszcze się odbija

Czytaj dalej
Fot. Piotr Bilski
Daniel Dreyer

Sfałszowane masło z Masmalu zjedliśmy już dawno. Ale jeszcze się odbija

Daniel Dreyer

Podrobionego masła nie ma, producenta nie ma, a sprawa w sądach trwa. Od lat. Najnowszy wyrok brzmi: Polmlek Grudziądz, jako "spadkobierca" firmy Masmal Dairy, ma zapłacić 1,4 mln zł kary.

Decyzję w tej sprawie wydał właśnie sąd apelacyjny, który odrzucił apelację firmy Polmlek Grudziądz - spadkobiercy spółki Masmal Dairy - i jednocześnie uwzględnił apelację prezesa Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji.

Sąd uznał, że zmiany organizacyjne, jakie zaszły w firmie, oraz fakt, że zaniechano praktyki fałszowania masła nie są „okolicznością łagodzącą”.

- Na razie nie będziemy komentowali sprawy - mówi Andrzej Soroka, prezes Polmlek Grudziądz.

Od ostatniego wyroku firma może złożyć skargę kasacyjną.

Sprawa ma długą, szeroko opisywaną na łamach „Pomorskiej” historię. Przybliżamy ją w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Daniel Dreyer

Przygodę z dziennikarstwem rozpocząłem jako student-praktykant, w grudziądzkim oddziale "Gazety Pomorskiej". I z nim jestem związany do dziś, od 1 października 2005 roku jako kierownik redakcji. Jestem lokalnym patriotą, fanem różnorodnej, ale tylko dobrej muzyki i miłośnikiem górskiej turystyki.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.