Lucyna Talaśka-Klich

Seweryn Borkowski dorastał otoczony maszynami rolniczymi

Seweryn Borkowski dorastał otoczony maszynami rolniczymi
Lucyna Talaśka-Klich

Kilkuletni Seweryn Borkowski bawił się w warsztacie, w którym jego tata konstruował opryskiwacze. Zabawkami bywały kawałki drewna i piłki - takie do cięcia metalu.

Żeby tata mógł spokojnie popracować, wkręcał mi deskę w imadło i dawał piłkę do metalu - wspomina 37-letni Seweryn Borkowski, prezes Kujawskiej Fabryki Maszyn Rolniczych „Krukowiak” w Brześciu Kujawskim. - Miałem wtedy kilka lat i chętnie bawiłem się u taty w warsztacie. On wówczas miał bardzo dużo pracy, więc dostawałem takie „zabawki”. Piłowanie kawałka drewna zajmowało mi nawet dwie godziny.

Mały Seweryn bardzo lubił tacie towarzyszyć.  Po raz pierwszy zabrał go na targi rolnicze, gdy miał osiem lat. Jego wielką miłością są dzieci (synowie - 7 lat i 1,5 roku) oraz żona, pasją - wszystko co się wiąże z motoryzacją. Więcej w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Lucyna Talaśka-Klich

Kieruję działem, który rozkłada gospodarkę na czynniki pierwsze i tłumaczy Czytelnikom w jaki sposób ekonomia wpływa na życie przeciętnego Kowalskiego. Moim konikiem jest rolnictwo. Konie także są moją pasją, szczególnie huculskie i rasy wielkopolskiej.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.