Setki chętnych do Wojsk Obrony Terytorialnej na Pomorzu

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Kapica
Ewa Andruszkiewicz

Setki chętnych do Wojsk Obrony Terytorialnej na Pomorzu

Ewa Andruszkiewicz

Choć nowy rodzaj sił zbrojnych ruszyć ma w Pomorskiem dopiero w 2018 roku, do służby w nim zgłosiło się już blisko 600 osób.

Prawie 600 osób z województwa pomorskiego deklaruje chęć wstąpienia w szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej - to najświeższe dane z Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Gdańsku.

- Utworzenie nowego rodzaju sił zbrojnych w kraju to bardzo dobry pomysł - twierdzą mundurowi. - Prawda jest taka, że obecnie młodzież nie ma żadnej styczności z wojskiem. Od kiedy w 2008 roku została zawieszona służba zasadnicza, brakuje nam przeszkolonych młodych osób. Większość 25-latków nie miała nigdy styczności z bronią i prawdopodobnie nie ma pojęcia o tym, jak należy zachować się w sytuacjach kryzysowych. I wcale nie chodzi wyłącznie o obronę w przypadku wybuchu wojny, ale także o niesienie pomocy, kiedy np. dojdzie do skażenia terenu. Im więcej osób przejdzie przeszkolenia, tym lepiej.

Utworzenie WOT to jeden z priorytetów obecnego kierownictwa resortu obrony narodowej.

Docelowo w Polsce ma zostać utworzonych 17 brygad obrony terytorialnej. W pierwszej kolejności jednostki pojawić się mają w Rzeszowie, Białymstoku i Lublinie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w Bydgoszczy, Kielcach, Łodzi, Krakowie i Gdańsku brygady powstaną przed końcem 2018 roku.

Szacuje się, że cały system zostanie ostatecznie zbudowany do 2021 roku. - Chęć pełnienia służby w ramach WOT na Pomorzu zadeklarowało do tej pory dokładnie 585 osób - mówi w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” major Rafał Dąbrowski z Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Gdańsku. - Spośród nich 41 osób nie posiada żadnego doświadczenia wojskowego. Po wstąpieniu w szeregi obrony terytorialnej przejdą one stosowne ćwiczenia i złożą przysięgę. Pozostałe osoby są już po służbie wojskowej, miały styczność zarówno z mundurem, jak i bronią.

Wojska Obrony Terytorialnej mają być piątym rodzajem Sił Zbrojnych w Polsce (obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych), który w czasie pokoju pomagać ma w sytuacjach kryzysowych, np. przy zwalczaniu klęsk żywiołowych, a w czasie wojny prowadzić działania militarne we współpracy z wojskami operacyjnymi.

Jak tłumaczą mundurowi, powodów, dla których do służby w WOT już teraz zgłosiło się tak wiele osób, jest kilka.

Mówi się o tym, że żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej będą otrzymywać comiesięczne wynagrodzenie finansowe. Ale są też osoby, które chcą przystąpić do WOT z racji zamiłowania do wojska i munduru

- Na pewno czynnikiem zachęcającym są pieniądze - przyznaje major Dąbrowski. - Głośno mówi się o tym, że żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej będą otrzymywać comiesięczne wynagrodzenie finansowe. Ale są też osoby, które chcą przystąpić do WOT z racji zamiłowania do wojska i munduru. Część osób ma do wojska także pewnego rodzaju sentyment.

Czas służby w WOT ma wynosić od roku do sześciu lat. W tym czasie żołnierze będą spotykać się na ćwiczeniach przynajmniej raz w miesiącu w jeden weekend i dodatkowo raz w roku na dwa tygodnie. Ostateczny zakres działań poznamy po wejściu w życie przepisów wykonawczych.

Chętni do służby w obronie terytorialnej cały czas jeszcze mogą zgłaszać się do wojskowych komend uzupełnień.

ewa.andruszkiewicz@polskapress.pl

Ewa Andruszkiewicz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.