Sean zastąpi Maksyma

Czytaj dalej
Fot. Sławomir Kowalski
Joachim Przybył

Sean zastąpi Maksyma

Joachim Przybył

Sean Denison został już zgłoszony do TBL i zagra w Tarnobrzegu. Są i gorsze wieści: kontuzje wykluczyły Łukasza Wiśniewskiego i Maksyma Kornijenkę.

Kanadyjczyk we wtorek przyjechał do Torunia, dzień później podpisał kontrakt z Polskim Cukrem do końca sezonu. Było trochę obaw o sprawy formalne, bo termin zgloszeń graczy do TBL upływa w piątek, ale wszystko udało się na czas załatwić.

- Tak wygląda biznes w koszykówce. Mój klub uznał, że nie jestem już potrzebny, kontrakt rozwiązaliśmy. Ucieszyłem się, że jest opcja powrotu do Polskiego Cukru. Czy były inne propozycje z Polski? Trudno mi powiedzieć, może ktoś się interesował, ale mój agent informuje mnie jedynie o konkretnych ofertach, a takich nie było - opowiada Denison.

Kanadyjczyk w tureckim Socar Petkimspor był jednym z najlepszych graczy, więc nie ma obaw o jego dyspozycję. - To był dla mnie dobry sezon w Turcji, o czym świadczą statystyki. Chciałbym na podobnym poziomie grać teraz w toruńskim zespole. Cieszę się, że drużyna rozwija się i chce walczyć o wysokie cele, lubię taką presję - opowiada Denison. - Kilku kolegów spotkałem z poprzedniego zespołu, ale jest nowy trener, kilku nowych graczy, fajnie będzie z nimi pracować. Rozmawiałem już z trenerem na temat mojej roli, oczekuje ode mnie wsparcia pod koszem i zbiórek, chcę wywiązać się z tych zadań.

Na grę Denisona czekają kibice, którzy bardzo polubili Kanadyjczyka w poprzednim sezonie. - Po podjęciu decyzji przeczytałem mnóstwo fajnych komentarzy kibiców na facebooku, to da mnie wielkie wsparcie i czuję się, jakbym wrócił do domu. Bardzo im dziękuję i będzie miło ich znowu zobaczyć w hali - podkreśla środkowy.

Na pomoc nowego wysokiego bardzo liczy trener Jacek Winnicki. - Jego potencjał wszyscy w Toruniu znają. Ma wzmocnić naszą siłę pod koszem. To może nie jest taki klasyczny środkowy, ale polska liga nie wymaga takich graczy pod koszem. Zrobimy wszystko, żeby jak najszybciej wkomponować go w nasz system gry. Od początku sezonu mamy problem ze zbiórką w obronie i liczymy, że Sean w dużym stopniu go rozwiąże. Dobrze czuje się także na obwodzie i nie chcemy zabierać mu szans trafiania z dystansu. Przygotujemy takie opcje ofensywne, które pozwolą mu wykorzystać cały potencjał - dodaje szkoleniowiec.

Denison powtórny debiut w Polskim Cukrze zanotuje w sobotnim meczu w Tarnobrzegu. To nie będzie łatwy dzień dla ekipy trenera Jacka Winnickiego. Na pewno nie zagrają w tym meczu Łukasz Wiśniewski i Maksym Kornijenko.

- Łukasz na treningu skręcił kostkę. Mamy zapewnienie od Dominika Narojczyka, że na kolejny mecz ze Stelmetem będzie gotowy. Natomiast w przypadku Maksyma czekamy jeszcze na wynik rezonansu magnetycznego i trudno coś konkretnego powiedzieć. Najważniejsze, że ból jest coraz mniejszy. To dobry znak - mówi dyrektor klubu Ryszard Szczechowiak. - Dobrze, że mamy teraz Seana. Raczej nie będzie miał komfortu powolnego wchodzenia do drużyny, od razu będzie intensywnie eksploatowany.

Siarka we własnej hali jest groźnym rywalem, choć także będzie osłabiona. Z powodu kontuzji prawdopodobnie nie zagra lider tej drużyny Gary Bell (śr. 15,8 pkt w tym sezonie), choć gospodarze liczą jeszcze na cud.

Bez amerykańskiego obrońcy, byłego kolegi Przemka Karnowskiego z Gonzagi, Siarka przed tygodniem pokonała 92:81 Trefla Sopot, przerywając serię 13 kolejnych porażek w lidze. Oprócz Bella gra tam kolejny strzelec z obwodu Mfon Udofia (15 pkt), bardzo dobry jest także środkowy Zach Robbins (12,9 pkt, 9,4 zb. i 3,3 bloków).

Zamyka się okienko

W innych meczach

Joachim Przybył

Fan koszykówki, rowerowych wypraw, historii i astronomii. Toruński (i nie tylko) sport obserwuję i opisuję od prawie 20 lat. Piszę o koszykówce, żużlu, hokeju, piłce nożnej, MMA, ale także o kibicach i sportowych zjawiskach. Dlaczego sport? Za prostotę, kontakt z ludźmi, jasne reguły i prawdziwe emocje. Na platformach Polskapress staram się odpowiadać na wszystkie Wasze potrzeby, dlatego równie ważne dla mnie są rekreacja i sport zwykłych ludzi.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.