Joanna Maciejewska

Samotne wyprawy zmieniają życie Piotra na lepsze

Wyprawy rowerowe to pasja Piotra Wiśniewskiego. Codziennie będzie pokonywał ponad 100 km wioząc sakwy o wadze 20 kg. Fot. Archiwum prywatne Wyprawy rowerowe to pasja Piotra Wiśniewskiego. Codziennie będzie pokonywał ponad 100 km wioząc sakwy o wadze 20 kg.
Joanna Maciejewska

Bydgoszczanin Piotr Wiśniewski, w ciągu dwóch tygodni, zamierza rowerem pokonać blisko 2 tys. km. Chce dotrzeć do koła podbiegunowego.

- Jak zawsze wytyczam sobie cel i oddaję się temu, co los mi przygotuje - mówi Piotr Wiśniewski, bydgoszczanin, który dziś wyrusza na kolejną samotną wyprawę rowerową, by pokonać ok. 1900 kilometrów.

Ekstremalne samotne wyprawy rowerowe nie są dla niego nowością. Tegoroczną - piątą - przygodę rozpocznie w Gdańsku, skąd samolotem uda się do miejscowości Turku w Finlandii. - Rowerem skieruję się do miasta Rovaniemi z zamiarem dojechania do kręgu polarnego. Następnie wyruszę w drogę powrotną. Moim celem będzie miejscowość Nynashamn w Szwecji, skąd odpływa prom do Gdańska.

Każdego dnia będzie musiał pokonać ponad 100 kilometrów, by zamknąć wyprawę w ciągu 14 dni. - Przez pierwsze 5-7 dni zawsze jest bardzo fajnie, potem zaczyna brakować energii. Zaczynam więc szukać jej w sobie, napotkanych ludziach i otaczającej przyrodzie. Dochodzi też tęsknota za rodziną, która czekają na mnie w Polsce. To uruchamia silną potrzebę powrotu do domu.

Rok temu pan Piotr w nieznośnym upale przemierzał włoskie, często górzyste, trasy jadąc z Rzymu do Polski. Między innymi z tego powodu tym razem chce spróbować czegoś zupełnie odmiennego. Dlatego postawił na Finlandię i Szwecję. - Chcę zobaczyć, jak jedzie się rowerem w najzimniejszej części Europy. Nigdy tam nie byłem, a moim celem jest, by rowerem przejechać każdy kraj Europy - dodaje bydgoszczanin.

W tym roku pan Piotr planuje na całej trasie nocować poza campingami, ponieważ - przy zachowaniu pewnych wytycznych - jest to legalne w krajach, które będzie przemierzał. - Najbardziej obawiam się pogody, bo zamierzam wszystkie noce spędzać w namiocie - przyznaje.

Dodatkowo, podczas podróży planuje zbierać śmieci - butelki, plastiki i kartony - za które w wielu sklepach można otrzymać pieniądze.

- Na szczęście kraje, przez które będę podróżował znajdują się w trójce krajów UE, w których problem odpadów jest najmniejszy. W Finlandii dziewięć z dziesięciu plastikowych butelek trafia do recyklingu. Mam więc nadzieję, że nie będę musiał zbyt często zatrzymywać się, żeby zejść z roweru i pozbierać śmieci po innych - dodaje Piotr Wiśniewski. - W ten sposób mam zamiar przekonać się, czy w przyszłym roku możliwa jest podróż finansowana tylko z recyklingu i wsparcia ze strony napotkanych ludzi.

Piotr Wiśniewski na co dzień pracuje jako sędzia w Wydziale Karnym w Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy. Po roku pracy, taki wyjazd pozwala mu zdystansować się do świata, inaczej spojrzeć na rzeczywistość i odpocząć psychicznie. A samotność daje mu głębsze poznanie samego siebie. Poza pewnego rodzaju przyjemnością jest to dla niego także egzamin - sprawdzian własnych sił, możliwości i wytrwałości.

Joanna Maciejewska

Od września 2015 roku pracuję w toruńskim oddziale "Gazety Pomorskiej". Prywatnie pełnoetatowa mama, od zawsze zauroczona poezją śpiewaną, teatrem i podróżami.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.