Hanka Sowińska

Są faszyści, będą Niemcy i komuniści

Troska o estetykę pomnika (zdjęcie zrobiono podczas mycia monumentu) nie idzie w parze z troską o prawdę historyczną. Fot. Andrzej Muszyński Troska o estetykę pomnika (zdjęcie zrobiono podczas mycia monumentu) nie idzie w parze z troską o prawdę historyczną.
Hanka Sowińska

Działacze opozycji demokratycznej z lat PRL chcą, by monument na Starym Rynku w Bydgoszczy upamiętniał także ofiary komunistycznego terroru.

Od wielu lat członkowie Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w PRL „Przymierze” spotykają się na Starym Rynku 13 grudnia, by oddać hołd ofiarom stanu wojennego.

- Pod pomnikiem składamy kwiaty, zapalamy znicze. Nie ma tam jednak żadnego znaku, który symbolizowałaby ofiary terroru komunistycznego. Stąd nasza petycja, by miasto zmieniło napis na cokole - mówi Jan Raczycki, prezes Stowarzyszenia „Przymierze”.

Pismo trafiło do prezydenta Rafała Bruskiego, który przekazał sprawę Miejskiemu Komitetowi Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. - Jest już konkretna propozycja. Istniejący napis ma być przykryty nową tablicą, upamiętniającą ofiary terroru komunistycznego z lat 1939-1945 - ujawnia prezes Raczycki.

Podczas pierwszego w tym roku posiedzenia MKOPWiM (18 lutego) nie tylko dyskutowano o inicjatywie „Przymierza” , ale także o napisie, który widnieje na cokole od chwili, kiedy monument stanął na rynku (tym, którzy dotąd nie wczytali się jego treść, przypominamy, że na granitowych tablicach wykuto: „W hołdzie ofiarom faszyzmu 1939-1945”.). Kiedy pomnik odsłaniano, w oficjalnym obiegu były „zbrodnie hitlerowskie” i „zbrodnie faszystowskie”. Z chwilą powstania NRD (1949 r.) komunistyczna propaganda zamieniała Niemców na faszystów. Inaczej mówić i pisać nie można było (nawet nazwę Komisji Badania Zbrodni Niemieckich przemianowano na... Hitlerowskich).

NRD nie istnieje już ćwierć wieku, za to bydgoszczanie ciągle czczą ofiary... faszyzmu.

- Może faszyzmu włoskiego? - pytał ironicznie na posiedzeniu komitetu dr Łukasz Nadolski.

Dzięki inicjatywie „Przymierza” jest szansa na to, że „faszyści” wreszcie znikną z cokołu, a dodatkowo pojawi się tablica upamiętniająca ofiary terroru komunistycznego. - Tej sprawy nie odpuścimy. Tablica musi być gotowa na 1 września - zapowiada Jan Raczycki.

Halina Piechocka-Lipka, wiceprzewodnicząca MKOPWiM proponuje, by napis na cokole zasłonić nowymi tablicami. - Tylko tyle możemy zrobić. Nasz budżet jest bardzo skromny, a w tym roku musimy dokończyć renowację pomnika w Dolinie Śmierci - uzasadnia.

Gdyby wreszcie ziściły się plany przebudowy płyty Starego Rynku byłaby szansa na kompleksowe załatwienie problemu. Nic na to jednak nie wskazuje, by rok 2016 był w tej kwestii przełomowy.

Jak nas poinformował Krzysztof Kosiedowski, rzecznik prasowy ZDMiKP, do końca roku potrwają prace projektowe dotyczące rewitalizacji rynku.

Hanka Sowińska

Zawodowe zainteresowania: zdrowie, medycyna, organizacja ochrony zdrowia, historia medycyny; historia ze szczególnym uwzględnieniem najnowszych dziejów Bydgoszczy; udział w pracach różnych gremiów, których zadaniem jest ocalenie tego, co prof. Gerard Labuda nazywał "strumieniem wieków".

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.