Ruszają z pomocą na każde wezwanie. Zasłużyli na honory

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Galczak
Andrzej Galczakandrzej.galczak@pomorska.pl

Ruszają z pomocą na każde wezwanie. Zasłużyli na honory

Andrzej Galczakandrzej.galczak@pomorska.pl

Podczas uroczystości zorganizowanej w ub. piątek przed siedzibą Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 odznaczono 67. strażaków, a 19. awansowano.

Strażacy od lat niezmiennie znajdują się na czele rankingów zaufania do grup zawodowych. Czym to można tłumaczyć? Z pewnością ich poświęceniem w ratowaniu naszego zdrowia, życia i mienia. Gotowi są nieść pomoc zawsze, gdy jest potrzebna, niezależnie od warunków, w jakich przychodzi im działać.

Tegoroczne święto strażaków, podobnie jak w minionych latach, było okazją do uhonorowania i awansu druhów. Swoją postawą, zaangażowaniem w ratowaniu mienia i życia, często kilkudziesięcioletnim działaniem, zasłużyli się dla naszej społeczności.

Czasem narażają własne życie, czasem je tracą. Do takiej sytuacji doszło w ubiegłym roku, gdy dh Dariusz Pasiecki, będąc nad morzem, zauważył tonącego chłopaka. Pośpieszył mu na ratunek. Skutecznie. Sam jednak stracił życie, gdy porwała go potężna fala.

Za ten czyn został poś-miertnie odznaczony „Medalem za ofiarność i odwagę”. Odznaczenie odebrały żona i córka bohaterskiego strażaka.

W czasie piątkowej uroczystości, w imieniu prezydenta RP, Brązowe Krzyże Zasługi wręczył Józef Ramlau, wicewojewoda kujawsko-pomorski druhom: Marianowi Kosiń-skiemu, Krzysztofowi Lube-ckiemu, Józefowi Modrzejewskiemu, Robertowi Pawłowskiemu, Sławomirowi Sado-kierskiemu i Stanisławowi Szatkowskiemu.

Wręczono też medale brązowe „Za długoletnią służbę”, srebrne i brązowe odznaki „Zasłużony dla ochrony przeciwpożarowej”, Złote Znaki Związku OSP, Medale Honorowe im. Bolesława Chomicza, złote, srebrne i brązowe medale „Za zasługi dla pożarnictwa”.

Ponadto 19. strażaków zostało awansowanych, w tym dwie panie: Angelika Zawitowska otrzymała stopień kapitana, a Alina Chojnacka awansowała na aspiranta sztabowego.

Trudno dzisiaj sobie wyobrazić życie bez strażaków w bardzo zurbanizowanych społecznościach. Konieczność zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom Włocławka dostrzegały już jego władze w dziewiętnastym wieku. W opracowaniu pt. „Dzieje straży pożarnych Włocławka oraz powiatu włocławskiego na tle historii ochrony przeciwpożarowej Kujaw Wschodnich (1874-2004)”, Zdzisław Jan Zasada podaje, iż w 1865 r. Włocławek zamieszkiwany by ł przez 12 454 osoby posiadał dużą sikawkę, sikawkę z wężem, 9 bosaków małych, 2 bosaki duże, 7 drabin, 9 kubłów do wody i 16 beczek.

Dzisiaj włocławscy strażacy dysponują 20. specjalistycznymi pojazdami ratowniczo-gaśniczymi.
W tym roku, wspólnie z jednostkami działającymi na terenie powiatu, interweniowali w blisko sześciuset przypadkach. Były to akcje typowo gaśnicze, jak i wypadki komunikacyjne. Nierzadko zdarzają się przypadki wyjazdów do usunięcia przewróconych drzew, czy nawet ratowania kotów. Ale jadą na każde wezwanie.

Andrzej Galczakandrzej.galczak@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.